Często
podróżując pociągiem do Warszawy powtarzałem sobie, że fajnie by było kiedyś
przyjechać na zdjęcia na linię Kozłów – Koniecpol. Jest ona stosunkowo mało
obfotografowana, a wbrew pozorom nie brakuje na niej ciekawych plenerów. Dużym
utrudnieniem w dotarciu do tych miejscówek jest jednak wykluczenie
komunikacyjne tamtejszych terenów. Między Kozłowem a Koniecpolem nie
funkcjonuje bowiem żaden przystanek kolejowy, a publiczny transport drogowy do
okolicznych miejscowości praktycznie nie funkcjonuje. W styczniu 2022 r.
odbyłem pieszą wyprawę z Kozłowa na linię w kierunku Koniecpola. Ze zdjęć
jestem zadowolony, ale byłem w stanie obfotografować tylko pierwsze parę
kilometrów za Kozłowem. Rok później z pomocą przyszedł kolega Alek, który
obecnie mieszka w tych okolicach. Wiosną 2023 r. odbyliśmy razem trzy wyprawy
zarówno na linię Kozłów – Koniecpol, jak i inne pobliskie szlaki.
Pierwsza wyprawa, niedziela 26
marca 2023 r.
Na
początek zrobiliśmy sobie krótką czterogodzinną eksplorację szlaku Kozłów –
Sprowa. Alek był po nocy i powiedział że odbierze mnie z przystanku Klimontów
po przyjeździe osobówki Kraków – Ostrowiec Świętokrzyski o godzinie 10:30. Tego
dnia obsługiwał ją małopolski impuls. Pogoda raczej pochmurna, momentami tylko
przebijało słońce. Na początek udaliśmy się do Mstyczowa, niedaleko trójstyku
granic Województw Małopolskiego, Świętokrzyskiego i Śląskiego. Upolowaliśmy tu
pendolino z Gdyni.
 |
ED250-006 jako pociąg EIP z Gdyni do Krakowa zbliża się do Kozłowa |
Oczywiście na więcej niż jedno zdjęcie pociągu nie ma tu
co liczyć, nie tylko dlatego że pociągi mkną tędy 160 km/h. Nie ma tu drogi
równoległej do torów i trzeba kluczyć. Aby dojechać do Węgrzynowa Starego,
kolejnej wsi położonej przy linii Kozłów – Koniecpol, trzeba nadłożyć 2
kilometry jadąc naokoło przez Czekaj. Po drodze mijaliśmy przysiółek Wojciechów,
gdzie uchował się stary przystanek autobusowy z charakterystycznym logo
PKS-u. Aż się zatrzymaliśmy zrobić zdjęcie tego reliktu przeszłości. Niestety
czasy kiedy zatrzymywały się tu Autosany H9 z PKS Jędrzejów skończyły się ponad
dekadę temu.
 |
| Stary przystanek PKS w przysiółku Wojciechów |
Tuż przed pierwszymi zabudowaniami Starego Węgrzynowa osiągnęliśmy
przejazd kolejowy, gdzie chcieliśmy zaczekać na pociąg IC „Zefir” z Krakowa do
Kołobrzegu. Jest to jeden z niewielu pociągów na tej trasie obsługiwanych
składem wagonowym. Jest to też jedyny pociąg, którego tego dnia udało nam się
sfotografować ze słońcem. Oczywiście akurat w tym przypadku było ono zupełnie
niepożądane, gdyż skład jechał centralnie pod słońce. No cóż, prawo Murphy`ego
musi działać.
 |
EP07-1053 z pociągiem IC "Zefir" z Krakowa do Kołobrzegu zbliża się do dawnego posterunku odstępowego Węgrzynów Stary |
Zostaliśmy przy tym przejeździe, gdyż zaraz do Krakowa miało jechać
pendolino z Gdyni i kilka minut po nim TLK „Małopolska”. Oczywiście przy
ich przejeździe słońce już nie raczyło się pokazać.
 |
ED250-013 jako pociąg EIP z Gdyni do Krakowa na szlaku za Węgrzynowem Starym |
 |
| EU160-013 z pociągiem TLK "Małopolska" |
Po „Małopolsce” mieliśmy 20
minut przerwy do kolejnego pendziaka do Krakowa. Przez ten czas Alek
zaprowadził mnie na piękną miejscówkę niecały kilometr dalej jak linia wychodzi
z lasu. Bardzo ciekawy polny plenerek, najfajniejszy ze wszystkich odkrytych
tego dnia.
 |
ED250-005 jako pociąg EIP z Warszawy Gdańskiej do Krakowa Głównego w Węgrzynowie Starym |
Praktycznie w odbiegu za pendolino jedzie IC „Mehoffer” z Zielonej
Góry i Jeleniej Góry do Przemyśla, a więc skład wagonowy. Zaryzykowaliśmy
i postanowiliśmy szybko zmienić miejscówkę. Przemieściliśmy się dwa
kilometry dalej do miejsca, gdzie w pobliżu torów stoi duży drewniany
krzyż. Widziałem go często z pociągu i za każdym razem powtarzałem, że
kiedyś zrobię z nim zdjęcie. To teraz wreszcie te plany mogłem zrealizować 😊 Zdążyliśmy na „Mehoffera” dosłownie na styk, prowadziła go EP07-434.
 |
EP07-434 z pociągiem IC "Mehoffer" z Zielonej Góry i Jeleniej Góry do Przemyśla minął posterunek odgałęźny Sprowa |
Co ciekawe
obok krzyża jest przejazd kolejowy, z normalnie działającymi rogatkami
i sygnalizacją świetlną, tyle że ze zdemontowanymi płytami umożliwiającymi
przejazd przez torowisko 😅. Domyślaliśmy się, że chodziło o to że przejazd
jest na łuku i tory są tak wyprofilowane że samochody szurały podwoziami.
Kawałek dalej widać już semafory posterunku odgałęźnego Sprowa. Tymczasem od Krakowa
zmierzał do nas kolejny skład wagonowy, czyli TLK „Lubomirski” do Kołobrzegu.
Często liczy on nawet do 10 wagonów, więc dobrze znaleźć miejscówkę, gdzie
mógłby się ładnie zaprezentować. Podjechaliśmy 600 metrów w stronę posterunku
Sprowa, gdzie mogliśmy przejechać na drugą stronę torów, po czym cofnęliśmy się
do Węgrzynowa Starego. „Lubomirskiego” poprowadziła EP07-1009.
 |
EP07-1009 z pociągiem TLK "Lubomirski" z Krakowa do Kołobrzegu mija Węgrzynów Stary |
Kilkanaście
minut po nim jechał pendziak, którego upolowaliśmy bliżej Sprowy.
 |
ED250-006 jako pociag EIP z Krakowa do Gdyni zbliża się do posterunku Sprowa |
Na tym
godziny szczytu się skończyły i czekała nas posucha. Zostały nam jeszcze w
planie dwa pociągi do Krakowa po godzinie 12, TLK „Cegielski” z Poznania oraz
pendolino z Kołobrzegu. Wróciliśmy na nie do Mstyczowa, gdzie Alek miał
upatrzoną miejscówkę z ruinami starej mleczarni. W pobliżu wznoszą się
pozostałości po dawnej Cegielni Kuglerów, która w czasach swojej świetności
posiadała kolej wąskotorową transportującą cegły do Sędziszowa. Ostatecznie
„Cegielskiego” uwieczniliśmy z domkiem mieszkalnym, natomiast pendziaka z
mleczarnią.
 |
ED160-002 jako pociąg IC "Cegielski" z Poznania do Krakowa mija Mstyczów |
 |
ED250-009 jako pociąg EIP z Kołobrzegu do Krakowa mija dawną mleczarnię w Mstyczowie |
Pendolino mało brakowało a by nam zwiało, bo zobaczyliśmy go
w ostatniej chwili. Na tym zakończyliśmy focenie. Alek odwiózł mnie do
Klimontowa na regio relacji Ostrowiec Świętokrzyski – Kraków obsługiwane
świętokrzyskim impulsem.
Druga wyprawa, sobota 6 maja 2023
r.
Na
początku maja odbyliśmy dwie wyprawy w okolice trójstyku granic Województw
Świętokrzyskiego, Małopolskiego i Śląskiego. Celowaliśmy wówczas głównie w motywy
z żółtymi polami kwitnącego rzepaku, które stanowią wdzięczny motyw do
zdjęć. Tym razem naszym celem były głównie dalsze rejony linii Kozłów –
Koniecpol w okolicach Starzyn, a także Centralna Magistrala Kolejowa w
okolicach stacji Psary. Alek był po nocce i spotkaliśmy się przed godziną
6 w Krakowie Głównym, skąd pojechaliśmy osobówką do Kielc zestawioną z
małopolskiego impulsa. Wysiedliśmy w Klimontowie, chwila przerwy na poranną
kawkę u Alka i ruszamy na foty. Pierwsze zdjęcia mieliśmy zaplanowane we wsi
Karczowice, kilka kilometrów za Kozłowem, a więc na terenie Województwa
Małopolskiego. Uwieczniliśmy tam pendolino z Krakowa do Warszawy Gdańskiej.
 |
ED250-019 jako pociąg EIP z Krakowa Głównego do Warszawy Gdańskiej za chwilę minie dawny przystanek w Mstyczowie |
Następnie już cisnęliśmy lokalnymi drogami na północ przecinając kilkakrotnie
granicę Województw Świętokrzyskiego i Śląskiego. Ponownie z linią kolejową
spotkaliśmy się przed Starzynami, gdzie naszym oczom ukazał się piękny widok na
szlak i pola rzepaku. Nie namyślając się długo przystanęliśmy i czekaliśmy na
najbliższy pociąg. Czekanie nie było zbyt komfortowe. Było dość zimno i wiał
przenikliwy wiatr. Wyjątkowo zimny maj, niczym w piosence Maanamu. W końcu
doczekaliśmy się pendziaka jadącego do Krakowa i mogliśmy z czystym sumieniem
jechać dalej.
 |
| EIP z Warszawy Wschodniej do Krakowa Głównego w Starzynach |
Za Starzynami linia Kozłów – Koniecpol przecina się z Centralną
Magistralą Kolejową, którą kursują ekspresy ze Śląska do Warszawy. W Starzynach
wjeżdżają na nią dodatkowo pociągi kursujące z Krakowa w kierunku stolicy,
konkretnie przez łącznicę Starzyny – Psary. Do linii CMK dojechaliśmy we wsi
Brzostek, położonej przy szlaku Psary – Góra Włodowska. Tym odcinkiem kursują
tylko pociągi w kierunku Śląska. Jeden tor szlaku był zamknięty, trwały na nim
prace sieciowe i podbijanie torowiska. Zaraz miał jechać pociąg IC „Morcinek” z
Katowic do Lublina. Trafiła się jednostka ED74. Ucieszyło mnie to, bo
dotychczas nie miałem szczęścia do tego taboru. To było moje pierwsze zdjęcie
jednostki tej serii po modernizacji.
 |
ED74-009 jako pociąg IC "Morcinek" z Katowic do Lublina za chwilę minie stację Psary |
Potem zależało nam aby przenieść się za
stację Psary, a więc na odcinek CMK, gdzie jeżdżą także pociągi od Krakowa.
Zmierzał bowiem do nas obsługiwany składem wagonowym IC „Marszałek Piłsudski”
relacji Kraków Główny – Warszawa Gdańska. Z Brzostka kierowaliśmy się gruntową
dość dziurawą drogą do Woli Kuczkowskiej, gdzie przekroczyliśmy szlak Starzyny
– Koniecpol, po czym dotarliśmy do drogi wojewódzkiej Szczekociny – Secemin,
która przechodzi wiaduktem nad stacją Psary. Rosło tu w pobliżu trochę rzepaku,
toteż uznaliśmy że się zatrzymamy. Najpierw od Warszawy miało jechać pendolino
do Katowic a kilka minut później od Krakowa „Marszałek Piłsudski”. Co ciekawe
to pendolino ma planowy postój we Włoszczowie Północ. Nie wiem czym ono sobie
zasłużyło że je tak pokrzywdzono. Myślałem że od stawania na tej stacji są
pociągi TLK i IC a nie najbardziej prestiżowe na tej linii Expresy Intercity
Premium.
 |
ED250-014 jako pociąg EIP z Warszawy Wschodniej do Katowic wjeżdża na stację Psary |
 |
EU160-026 z pociągiem IC "Marszałek Piłsudski" z Krakowa Głównego do Warszawy Gdańskiej mija Psary |
Po wykonaniu zdjęć wróciliśmy w pobliże przecięcia CMK z linią
Koniecpol – Kozłów, bo przyuważyliśmy tam kolejne pole rzepaku. Zaczekaliśmy na
pendolino z Bielska-Białej do Gdyni.
 |
| EIP z Bielska-Białej do Gdyni zbliża się do Psar |
Po jego przejeździe przemieściliśmy się
kawałek dalej w kierunku Góry Włodowskiej, gdyż od Warszawy zbliżał się IC
„Batory” do Budapesztu. Skład wagonowy i to jeszcze na węgierskich
wagonach to trzeba zwalić na pierwszą ligę 😁. Pojechaliśmy na wiadukt we wsi
Przyłęk. Piękny łuk z odrobiną rzepaku i jeszcze kwitnącym drzewkiem na
pierwszym planie, coś pięknego 😍.
 |
EP09-019 z pociągiem IC "Batory" z Warszawy do Budapesztu na szlaku Psary - Góra Włodowska |
Gdy jeszcze czekaliśmy na „Batorego”, Alek
wyczytał na jednej z grup kolejowych na twarzoksiążce, że na pociągu EIP 5300/1
z Gdyni do Krakowa zamiast pendolina jedzie zastępczy skład wagonowy.
Przemieściliśmy się na niego do Starzyn, gdzie znaleźliśmy kolejne pole
rzepaku. Tyle że składu zastępczego nie było. No cóż, albo Alek popatrzył na
news z poprzedniego dnia, albo podmienili skład w Warszawie. Ale może i dobrze,
że nie było składu zastępczego, bo ostrość mi aparat ustawił na rzepak.
 |
| EIP z Gdyni do Krakowa w Starzynach |
Poza
tym szybko wypatrzyliśmy kolejną, jeszcze większą ciekawostkę. Na pociągu TLK
„Wyczółkowski” z Lublina do Świnoujścia zdefektowała lokomotywa EP07-397 i
do pomocy przysłano z Krakowa EU07-052, klasyka odmalowanego niedawno w
historyczne zielone barwy 😀. Oczywiście trochę czasu minęło nim ten lok dotarł
na ratunek do Kielc i ostatecznie „Wyczółkowski” doznał 160 minut
opóźnienia. Dla nas owszem była to mega ciekawostka, ale nie chciałbym być na
miejscu pasażerów tego pociągu. Przed podziałem PKP na spółeczki sytuacja, żeby
konieczne było ściąganie loka na ratunek ze stacji oddalonej o 130 kilometrów,
była nie do pomyślenia. Wskoczyliśmy czym prędzej na drogę wojewódzką do
Secemina a stamtąd do Żelisławic. Na tak ciekawego loka jak EU07-052 fajnie by
było znaleźć jakiś ciekawy motyw, a czasu nie mieliśmy zbyt wiele. Na szczęście
przy wjeździe na stację Żelisławice była łąka, na której pasły się krowy oraz
wiata przystanku PKS, więc motywy znalazły się od razu. Po krótkiej naradzie
ustaliliśmy, że wybierzemy ujęcie z krowami.
 |
EU07-052 z opóźnionym 160 minut pociągiem TLK "Wyczółkowski" z Lublina do Świnoujścia wjeżdża na stację Żelisławice |
Na szczęście okazało się, że
na końcu składu jechała zdefektowana EP07-397, dzięki czemu motyw z wiatą
również mogliśmy uskutecznić.
 |
Zdefektowana EP07-397 jedzie na zimno na końcu składu pociągu
|
Kolejnym naszym celem był również wagonowy pociąg
IC „Mehoffer” z Zielonej Góry i Jeleniej Góry do Przemyśla. Z tego co
wyczytaliśmy na grupach, jego również prowadził klasyk w historycznych barwach,
konkretnie EP07-376. Dla niego Alek miał przygotowaną miejscówkę przy dawnym
przystanku Wola Kuczkowska na szlaku Koniecpol – Starzyny. Odcinek ten był
przez kilka lat nieczynny. Do 2006 r. kursowało tędy część pociągów z Krakowa
do Częstochowy, potem skierowano je na bardziej frekwencyjną trasę przez
Zawiercie. Dopiero w 2011 r. ponownie doceniono odcinek Koniecpol – Starzyny,
gdy stan linii Kraków – Katowice zaczął się pogarszać. W kolejnych latach przez
Koniecpol trasowano wszystkie dzienne pociągi łączące Kraków z Wrocławiem.
Obecnie większość z nich wróciła już na trasę przez Katowice, ale „Mehoffera”
akurat pozostawiono przez Koniecpol. Gdy tak czekaliśmy na „Mehoffera”
widzieliśmy jak szlakiem CMK z Góry Włodowskiej do Psar wraca skład PKP
Energetyka po zakończonych pracach sieciowych.
 |
Skład PKP Energetyka wraca do Psar po zakończonych pracach sieciowych na szlaku do Góry Włodowskiej |
Kilkanaście minut później zjawił
się „Mehoffer”, ale niestety nie z klasykiem. Okazało się, że EP07-376 została we Wrocławiu
podmieniona na 1056.
 |
EP07-1056 z pociągiem IC "Mehoffer" z Zielonej Góry i Jeleniej Góry do Przemyśla mija dawny przystanek Wola Kuczkowska na szlaku Koniecpol - Starzyny |
Mówi się trudno. Od Krakowa jechał już kolejny skład
wagonowy, TLK „Lubomirski” do Kołobrzegu. Przemieściliśmy się na niego do
Starzyn. Już nie chciało nam się czekać na tym wygwizdowie i znaleźliśmy
miejsce, z którego było widać tarczę ostrzegawczą semafora wjazdowego.
Wysiedliśmy z auta dopiero gdy tarcza zaświeciła się na zielono. „Lubomirskiego”
prowadziła EP09-006.
 |
EP09-006 z pociągiem TLK "Lubomirski" z Krakowa do Kołobrzegu wjeżdża do Starzyn |
Chociaż potem jak ruszyliśmy w drogę powrotną, trochę
żałowaliśmy że poszliśmy na łatwiznę i nie zrobiliśmy fotki kawałek dalej z
drogi wojewódzkiej, skąd był piękny widok na szlak. Dobra, nie można mieć
wszystkiego. Zakończyliśmy focenie na dziś i ruszyliśmy w drogę powrotną. Około
godziny 13 byliśmy w Klimontowie. Do najbliższego pociągu do Krakowa
miałem ponad godzinę, więc Alek zawiózł mnie do siebie. Gdy tylko weszliśmy do
domu rozpętała się intensywna ulewa. Miło, że deszcz poczekał aż zakończymy
focenie :D. W drogę powrotną udałem się świętokrzyskim impulsem obsługującym
osobówkę relacji Ostrowiec Świętokrzyski – Kraków.
Trzecia wyprawa, wtorek 9 maja 2023
r.
Przy
trzeciej wyprawie towarzyszyła nam już piękna słoneczna pogoda. Zasięg tej
wyprawy był też największy ze wszystkich trzech. Odwiedziliśmy okolice
Charsznicy i Włoszczowy. Zapuściliśmy się także prawie pod Kielce. Wyjazd był
też najbardziej hardcorowy. Alek powiedział, żeby przyjechał do niego pierwszym
pociągiem do Sędziszowa wyjeżdżającym z Krakowa o 4:45 🙈. Pobudkę miałem
przed godziną 4 i wyjeżdżałem z Krakowa jeszcze w szarówce. Ale z czasem
wyszło słońce i zrobiły się tak piękne warunki oświetleniowe, że od razu
zapomniałem o trudach wstawania o szewskiej porze. Pierwszą osobówkę Kolei
Małopolskich do Sędziszowa obsługiwał skład nowych impulsów. Wysiadłem
w Klimontowie żądny chłonięcia garściami uroków złotej godziny. Chwilę
później przyjechał Alek i pierwsze ujęcia wykonaliśmy na przystanku w Klimontowie.
Uwieczniliśmy osobówki do Krakowa. Najpierw pojechały Koleje Małopolskie tym
samym składem co ja przyjechałem czyli dwoma impulsami EN78A, a pół godziny
później zjawiło się Polregio na dwóch impulsach EN63A.
 |
EN78A-005+006 jako pociąg osobowy Kolei Małopolskich z Sędziszowa do Krakowa na przystanku Klimontów |
 |
EN63A-003+002 jako pociąg regio z Sędziszowa do Krakowa rusza z Klimontowa |
Kolejne fotki
wykonaliśmy dla odmiany z pobliskiego przejazdu kolejowego. W planie był IC
„Jagiełło” z Krakowa do Lublina obsługiwany jednostką ED74 oraz regio z Kielc
do Katowic. Motyw przy przejeździe był niczego sobie, rosło trochę rzepaku oraz
leżały płotki przeciwśnieżne. Jedyne, co nie za bardzo tu pasowało, to
niebieskie słupy wysokiego napięcia.
 |
ED74-010 jako pociąg IC "Jagiełło" z Krakowa do Lublina mija Klimontów |
 |
EN57-2059 jako pociąg regio z Kielc do Katowic ruszył z przystanku Klimontów |
Po przejeździe edyty i regio,
przenieśliśmy się na chwilę na linię do Koniecpola, przeciąć drogę pociągowi IC
„Malinowski” z Warszawy do Przemyśla. Zatrzymaliśmy się przy przejeździe
w Karczowicach, tym samym z którego w sobotę fociliśmy pendolino do
Warszawy. Tym razem znaleźliśmy inną miejscówkę z domkiem. „Malinowskiego”
prowadził griifin EU160-018.
 |
EU160-018 z pociągiem IC "Malinowski" z Warszawy Wschodniej do Przemyśla zbliża się do Kozłowa |
Kolejną miejscówkę Alek miał upatrzoną w Krzcięcicach,
na szlaku Sędziszów – Jędrzejów. Gdy przejeżdżaliśmy przez Sędziszów,
standardowo rzuciliśmy okiem na stację Linii Hutniczej Szerokotorowej czy coś
tam się dzieje. Stał skład w kierunku Sławkowa i to z klasycznymi
gagarinami. Widzieliśmy, że na przejeździe za Sędziszowem opuszczają się szlabany,
no to halt i czekamy na rozwój wydarzeń. Pojechała osobówka z Krakowa do Kielc.
Zwykle jeździ tu małopolski impuls, ale tym razem jechał klasyczny EN57, co
Alka bardzo ucieszyło.
 |
EN57-1129 jako pociąg regio z Krakowa do Kielc opuszcza Sędziszów |
Chociaż mieliśmy wrażenie, że w tym samym czasie LHS
ruszył w kierunku Sławkowa. Nie zmieniamy jednak planu i jedziemy do
Krzcięcic. Koncepcja Alka przewidywała zrobienie tu fotki impulsa obsługującego
osobówkę Ostrowiec Świętokrzyski – Kraków z budynkiem stacyjnym. Szyki jednak
popsuło nam zamknięcie jednego toru. Usłyszeliśmy w megafonie zapowiedź, że
pociąg wjedzie na tor lewy i cała koncepcja kadru z budynkiem stacyjnym
poszła się paść. Alek był niepocieszony, ale znaleźliśmy szybko plan B w
postaci kadru szlakowego za przystankiem.
 |
EN63A-001 jako pociąg regio z Ostrowca Świętokrzyskiego do Krakowa ruszył z przystanku Krzcięcice |
Kolejnym naszym celem była linia z
Tunelu w kierunku Katowic, gdzie miała zaraz nastąpić poranna kumulacja
osobówek. Alek oczywiście liczył na klasyczne EN57. Gdy przejeżdżaliśmy przez
Sędziszów, potwierdziły się nasze przypuszczenia, że skład LHS pojechał. Co
więcej, w Kępiu miał krzyżowanie z drugim składem również prowadzonym
klasycznymi ST44. Oj czasami przydałaby się zdolność bilokacji 😛. Celowaliśmy
w pierwszą osobówkę z Katowic do Kozłowa. Chcieliśmy ją złapać na szlaku
Charsznica – Tunel, w miejscu niedoszłego odejścia łącznicy do Kozłowa,
która miała omijać węzeł w Tunelu. W latach 80` XX wieku wytyczono
łącznicę w terenie i zdążono nawet częściowo ułożyć tor. Jednak nastały
czasy nieprzychylne dla kolei, które zahamowały inwestycję. Co ciekawe z
miejscówki z której chcieliśmy focić regio Katowice – Kozłów pięknie widać było
też tor LHS, którym akurat uciekał nam pociąg w kierunku Sławkowa. Szkoda
było, ale to akurat jest motyw bardziej na pociąg w drugą stronę. Przynajmniej
będzie pretekst, żeby jeszcze tu przyjechać. Na osobówce z Katowic pojechał
SPOT EN57-2013. Alek już był niepocieszony, że nie klasyk ale ja tam nie
wybrzydzałem.
 |
EN57-2013 jako pociąg osobowy z Katowic do Kozłowa na szlaku Charsznica - Tunel |
Za godzinę jedzie kolejne regio od Katowic. Wyjechaliśmy mu na
spotkanie w okolice Jeżówki. Szukaliśmy motywu z rzepakiem, ale w tym
miejscu akurat nie rósł on przy torach. Jechaliśmy tak wzdłuż linii i przegoniliśmy
nawet skład LHS. Tyle że tu akurat jechał centralnie pod słońce i nie rajcował
nas. W końcu przed Jeżówką udało nam się znaleźć ciekawy plenerek z odrobiną rzepaku.
Tym razem nam się pofartowało, bo nadjechał klasyczny EN57.
 |
EN57-781 jako pociąg regio z Katowic do Sędziszowa ruszył z przystanku Jeżówka |
Podjęliśmy ryzyko
dogonienia do jeszcze przed Charsznicą. Ryzykowaliśmy utratę zawieszenia pędząc
na wariata po lokalnych drogach, ale udało się zrobić jeszcze jedno zdjęcie.
 |
| EN57-781 zbliża się do stacji Charsznica |
Tymczasem
SPOT, którego fociliśmy na szlaku Charsznica – Tunel, ruszył już w drogę
powrotną do Katowic. Dla niego Alek wymyślił motyw na wjeździe do stacji
Charsznica. Wymagał on podejścia do wysokiego płota niczym w Samych Swoich
i przełożenia przez niego aparatu, ale fotki nawet wyszły.
 |
EN57-2013 jako pociąg regio z Kozłowa do Katowic wjeżdża na stację Charsznica |
Kolejne zdjęcia
mieliśmy zaplanowane 50 kilometrów stąd, w okolicach Włoszczowy. Udaliśmy się
tam lokalnymi drogami przez Żarnowiec i Szczekociny. Co ciekawe w Żarnowcu przy
stacji benzynowej eksponowana jest jako pomnik wąskotorowa lokomotywa spalinowa
Wls50. Ciekawe skąd się ona wywodzi. Naszym kolejnym celem była Czarnca,
miejscowość gdzie Centralna Magistrala Kolejowa przecina się z linią Kielce –
Częstochowa. Konkretnie interesowała nas jedna ze spinających je łącznic, Czarnca
– Knapówka umożliwiająca jazdę w relacji Kielce – Zawiercie. Planowaliśmy na
niej uwiecznić pociąg IC „Sztygar” z Lublina do Katowic. Niedokończone
pozostałości po wiaduktach świadczą o tym, że łącznica pierwotnie miała być
dwutorowa. Znaleźliśmy ciekawą miejscówkę przy łące z mleczami. Oprócz łącznicy
Czarnca – Knapówka było z niej widać także linię CMK, na której nawinął się
pendziak z Gdyni do Krakowa. Motyw trochę jak na tapecie Windows 95 😛
 |
| EIP z Gdyni do Krakowa na szlaku Włoszczowa Północ - Knapówka |
Kilkanaście minut później trafił się „Sztygar” w postaci jednostki ED74, której
zrobiliśmy sesję zdjęciową na łącznicy.
 |
| IC "Sztygar" z Lublina do Katowic na łącznicy Czarnca - Knapówka |
Próbowaliśmy jeszcze na wiadukcie CMK nad linią Kielce - Częstochowa złapać pendziaka, ale nie zmieścił się cały między drzewami.
 |
EIP z Krakowa do Gdyni pokonuje wiadukt CMK nad linią Kielce - Częstochowa |
Potem przemieściliśmy się bliżej
posterunku Knapówka, żeby zrobić ujęcie z filrami niedoszłego wiaduktu drugiego
toru łącznicy z Czarncy. Planowaliśmy upolować z nimi TLK „Małopolskę”. Czekamy
w gotowości, słyszymy że się zbliża i… w tym samym momencie łącznicą
od Knapówki pojechał pociąg PKP Energetyki 😂.
 |
EU160-024 z pociągiem TLK "Małopolska" z Gdyni do Krakowa za chwilę minie posterunek Knapówka. Na łącznicy do Czarncy SM42-9283 PKP Energetyka |
I już Alek klnie na czym świat
stoi, że łącznica którą jeździ kilka pociągów na krzyż i akurat musiało nam się
pociągi zajechać. Ja tam nie narzekałem, bo udało się zrobić niecodzienne
ujęcie. Alek jednak uznał, że motyw jest spieprzony i że czekamy na następny
pociąg, czyli na pendolino z Warszawy do Krakowa. Było spóźnione parę minut, a
czas mieliśmy dość napięty, bo zaraz czekało nas kolejne 50 kilometrów jazdy.
Alek uznał że odpuszczamy, ale pendziak w ostatniej chwili jednak się zjawił i
zdążyliśmy szybko wrócić na miejscówkę.
 |
ED250-008 jako pociąg EIP z Warszawy Gdańskiej do Krakowa Głównego zbliża się do posterunku Knapówka |
Dobra, motyw zaliczyliśmy, jedziemy
dalej. Następnym naszym celem była stacja Wolica zlokalizowana między
Jędrzejowem a Kielcami. Tym razem czekała nas jazda w większości lokalnymi
drogami. Zaskoczyła nas w tych wioskach spora liczba zachowanych
przystanków autobusowych ze starym logo PKS. Oj zrobiłoby się tu imprezę
Autosanem H9 😀. W Wolicy naszym celem było regio Katowice – Busko-Zdrój, które
chcieliśmy uwiecznić z budynkiem dworca. Zwykle na tym pociągu Zakład
Świętokrzyski Polregio puszcza swój lepszy tabor, czyli impulsa albo EN57Ald.
Tym razem jechał zwykły EN57, tyle że SPOT.
 |
EN57-2059 jako pociąg regio z Katowic do Buska-Zdroju przystanął na stacji Wolica |
Po 10 minutach miała jechać
osobówka Kielce – Sędziszów. Postanowiliśmy zaczekać na nią i znaleźliśmy
miejscówkę na malowniczej długiej prostej na wjeździe od strony Kielc. Dwóch miejscowych
Januszy z zainteresowanie przyglądało się w jakim celu wdrapujemy się na nasyp.
Będą potem mieli o czym plotkować na wsi 😄. Na osobówce Kielce – Sędziszów trafił
się jelonek, czyli wagon silnikowy serii EN81. Jest to jeden z dwóch egzemplarzy
tej serii należących do Województwa Świętokrzyskiego, a zarazem ostatnich
czynnych egzemplarzy tej serii. Niegdyś w Małopolsce jeździło jeszcze 6
takich wagonów, ale już się ich stamtąd pozbyto i obecnie oczekują decyzji o
swoim dalszym losie.
 |
EN81-004 jako pociąg regio z Kielc do Sędziszowa zbliża się do stacji Wolica |
Dalej planowaliśmy pojechać na linię do Buska-Zdroju.
Naszym celem była stacja Brzeziny, ale zdecydowaliśmy że zahaczymy jeszcze
o kolejną stację na tej linii, czyli Nidę. Obsługuje ona Kopalnię Wapienia
Morawica, więc mogą na niej stać ciekawe składy. Pomknęliśmy przez Ostrów do
wsi Nida i przed wiaduktem kolejowym skręciliśmy w drogę z płyt betonowych
prowadzącą do stacji. Strach było po niej jechać, bo płyty były tak spękane, że
wystawały z nich pręty zbrojeniowe i w każdej chwili mogliśmy przebić oponę. Na
stacji szału nie było, stał jeden skład Freightlinera, ale pod słońce. Za to później
jadąc wzdłuż szlaku do Brzezin znaleźliśmy fajny motyw z położonymi na górce
kościołem i cmentarzem. Zamarzyłem, że fajnie by było coś tu złapać. Potem
przejeżdżamy przez przejazd, ja odruchowo rozglądam się w obie strony i widzę
że akurat podany został semafor wjazdowy do Nidy. No to w tył zwrot i jedziemy
na przed chwilą upatrzony motyw sakralny J Pojechał tysięczny byk z węglarkami. Mogłyby
marzenia częściej się spełniać tak szybko 😛.
 |
| ET22-1000 z pociągiem towarowym zbliża się do stacji Nida |
W Brzezinach byliśmy jesienią
zeszłego roku jak jechał pociąg Turkolu. Wtedy Alkowi się tu spodobało i chciał
jeszcze raz przyjechać. Planowaliśmy zrobić tu fotki osobówce Katowice –
Busko-Zdrój. Rozlokowaliśmy się na przejeździe kolejowym w miejscu gdzie
rozchodzi się szlak na Sitkówkę Nowiny i łącznica do Radkowic. Motyw może nie
był taki super jak się spodziewaliśmy, ale jak już tu jestyśmy to zostaliśmy.
Jak na złość tuż przed przyjazdem osobówki złośliwa chmura zakryła słońce, ale
w ostatniej chwili jednostka zdążyła wyjechać z cienia.
 |
EN57-2059 jako pociąg osobowy z Katowic do Buska-Zdroju wjeżdża na stację Brzeziny |
Pomału już kończyliśmy
na dziś. Alek uznał wyprawę za średnio udaną, a ja akurat ze zdjęć jestem
zadowolony. Zmierzaliśmy w drogę powrotną do Sędziszowa i mieliśmy zaplanowaną
jeszcze fotkę osobówki Ostrowiec Świętokrzyski – Kraków z polem rzepaku w Krzcięcicach.
 |
ED78-030 jako pociąg osobowy z Ostrowca Świętokrzyskiego do Krakowa ruszył z przystanku Krzcięcice |
Na koniec jeszcze tradycyjnie rzut okiem na stację LHS w Sędziszowie czy nie
stoją jakieś składy. Stały zarówno w kierunku granicy jak i Sławkowa. Tak się
składa, że w Sędziszowie będę miał godzinę czekania na pociąg do Krakowa, to po
cichu liczyłem że skład od Sławkowa przez ten czas ruszy. Około godziny 14:25
Alek wysadził mnie przy stacji w Sędziszowie, równo godzinę przed odjazdem
osobówki Kolei Małopolskich do Krakowa. Wszedłem na kładkę nad stacją i
wypatrywałem niczym snajper, czy nie jedzie skład LHS. Można powiedzieć, że mi się poszczęściło bo po kilkunastu
minutach pojechały batmany ze składem z rudą.
 |
| ST40s-06+25 ze składem w kierunku Sławkowa rusza z Sędziszowa |
Tym miłym akcentem zakończyłem
zdjęcia na dziś i udałem się na pokład acatusa EN77-005 Kolei Małopolskich, który
zawiózł mnie do Krakowa.