niedziela, 13 września 2020

2018-02-17 Kryniczanka w zimowej szacie

Śnieżna (jak na ostatnie lata) zima 2017/2018 zachęciła mnie i Marcina do ponownych odwiedzin na kryniczance. Dodatkowym czynnikiem motywującym do wyjazdu w tamte rejony było stopniowe rozszerzanie oferty przewozowej. W zakresie Przewozów Regionalnych po latach agonii pojawiło się więcej połączeń na odcinku Nowy Sącz – Piwniczna. Z kolei w ofercie PKP Intercity oprócz dwóch par do Krynicy pojawiły się pociągi do Jasła. Z uwagi na brak lokomotyw spalinowych przewoźnik nie uruchamiał połączeń do Zagórza, jednak postanowił (zapewne pod naciskami lokalnej społeczności z tamtych stron) uruchomić połączenia do Jasła. W ofercie spółki znalazły się: nocny pociąg TLK „Karpaty” z Gdyni do Krynicy i Jasła oraz dzienne „Malinowski” z Warszawy do Krynicy i „Małopolska” z Gdyni do Jasła. 

Wyjazd zaplanowaliśmy na sobotę 17 lutego 2018 r., a jego plan przewidywał pierwsze zdjęcia w okolicach Krynicy, a następnie jazdę wzdłuż linii kolejowej do Tarnowa, z zahaczeniem o odcinek w kierunku Jasła. Wyjechaliśmy z Krakowa przed godziną 6 i cisnęliśmy prosto do Krynicy na spotkanie „Karpatom”. Przez całą trasę niebo było bezchmurne, jednak w samej Krynicy wjechaliśmy w jakąś mgłę. Ustawiliśmy się na zdjęcie za mostem na Muszynce w Powroźniku. „Karpaty” przyprowadziła EU07-325.
EU07-325 z pociągiem TLK "Karpaty" z Gdyni do Krynicy
na szlaku Powroźnik - Krynica

Po cichu liczyliśmy, że skład będzie zaraz zjeżdżał na stację postojową. Nie byliśmy jednak pewni, że tak będzie. Rola stacji postojowej w Powroźniku była konsekwentnie marginalizowana i nie wiedzieliśmy, czy całkiem jej nie zamknęli i składy nie stoją w Krynicy. Uznaliśmy więc, że czekamy pół godziny i jak się nie zjawi to zwijamy się. W międzyczasie mgła się podniosła ukazując piękną zimową aurę. Dosłownie w ostatniej minucie czekania usłyszeliśmy rp1 i udało się nam złapać zjazd składu „Karpat” do Powroźnika.

Skład pociągu TLK "Karpaty" zjeżdża z Krynicy na stację postojową
w Powroźniku

Później jeszcze zrobiliśmy jako takie ujęcie przed przejazdem.

Przed przejazdem w Powroźniku

Dobra, „Karpaty” złapane, to jedziemy na spotkanie „Jaworzynie”, która docierała już do Żegiestowa. Uznaliśmy, że najbezpieczniej będzie ją złapać w Andrzejówce. Poranna mgła osadziła na krzakach lekką szadź, co stanowiło wdzięczny motyw do zdjęć. Jaka szkoda, że tak rzadko mamy ostatnio okazję oglądać takie piękne widoki. Na „Jaworzynie” trafił się Acatus EN64-002.

"Jaworzyna" z Krakowa do Krynicy chwilę temu ruszyła z Andrzejówki

Tymczasem nie zwalnialiśmy tempa, ponieważ mieliśmy ambicję w Piwnicznej złapać kończącą bieg osobówkę z Tarnowa. Zdążyliśmy dosłownie w ostatniej chwili. Na znanym i lubianym odcinku nad zakolem Popradu w bajkowej scenerii trafił się mały Acatus EN99-004.

EN99-004 jako regio z Tarnowa kończy bieg w Piwnicznej

Następnie była dłuższa przerwa do kolejnego pociągu, więc ruszyliśmy prosto do Nowego Sącza. Tam zrobiliśmy przerwę na fotki autobusów MPK. Najpierw złapaliśmy MAN-a przy kapliczce w Starym Sączu a potem w Nowym Sączu na ulicy Węgierskiej trafił się Solbus.

MAN NL313 #141 na ulicy Jana Pawła II w Starym Sączu

Solbus SN11 #66 na ulicy Węgierskiej w Nowym Sączu

Pierwotnie miasto mieliśmy minąć przejazdem, ale zmieniliśmy nieco plany, gdy ujrzeliśmy pięknego klasyka Jelcza 120M #372. Jest to ostatni sądecki i jeden z ostatnich w Polsce czynnych kwadratów z pierwszej serii produkcyjnej (z rocznika 1992). Najpierw złapaliśmy go na szybko na ulicy Limanowskiego, ale pogoniliśmy go kawałek i złapaliśmy ładnie ze słońcem jak skręcał z Sucharskiego w Batalionów Chłopskich. Po drodze uwieczniliśmy też jego młodszego o 6 lat brata, czyli Jelcza 120MM/2 #381.

Jelcz 120M #372 na ulicy Limanowskiego

MAN NL223 #120 na końcówce Sucharskiego

Jelcz 120MM/2 #381 na końcówce Sucharskiego

Jelcz 120M #372 skręca z alei Sucharskiego w ulicę Batalionów
Chłopskich

Dobra, berliet złapany na pierwszą ligę, wracamy do pociągów. Z Nowego Sącza jakiś czas temu ruszyła osobówka do Tarnowa, więc śmignęliśmy szybko krajówką nr 28. Akurat przyuważyliśmy go na pętli grybowskiej, jechał EN57 SPOT. Przebijanie się przez Grybów i Stróże zajęło nam jednak trochę czasu i ledwo udało się go dogonić w Wilczyskach.

EN57-2039 jako regio z Nowego Sącza do Tarnowa opuszcza
mijankę Wilczyska

Dalej już jednostki nie goniliśmy, gdyż z Jasła w naszą stronę kierował się TLK „Małopolska”. Cofnęliśmy się do Stróż, a następnie kierowaliśmy się wzdłuż linii nr 108 wypatrując ciekawych miejscówek. Ostatecznie na pierwsze ujęcie dla „Małopolski” wybraliśmy łuk w Szalowej. 


EU07-324 z pociągiem TLK "Małopolska" z Jasła do Gdyni
mija Szalową

Potem dorwaliśmy ją jeszcze przy cmentarzu w Polnej. 

Przy cmentarzu w Polnej

Kontynuowaliśmy gonienie pociągu jeszcze za Stróżami. Wykonaliśmy mu ujęcia w Bobowej oraz z pagórka przed Gromnikiem. W międzyczasie pogoda się nieco zbiesiła i zrobiło się pochmurno i odwilżowo. 

"Małopolska" w okolicach Bobowej


Na szlaku Bogoniowice Ciężkowice - Gromnik

Dalszy pościg odpuściliśmy, ponieważ w Gromniku następowało krzyżowanie z TLK „Malinowski” z Warszawy do Krynicy. Cofnęliśmy się za Ciężkowice i złapaliśmy go jak przejeżdżał przez mijankę Zborowice. 
EU07-316 z pociągiem TLK "Malinowski" z Warszawy Wschodniej
do Krynicy przejeżdża przez mijankę Zborowice

Potem pojechaliśmy do Tarnowa cały czas wzdłuż linii kolejowej licząc na jakiś ruch towarowy. Niestety trafiliśmy na posuchę. W Kłokowej zaczekaliśmy na osobówkę z Tarnowa do Krynicy zestawioną w EN57-2021. 
EN57-2021 jako pociąg osobowy z Tarnowa do Krynicy w okolicy
przystanku Kłokowa

W Tarnowie mieliśmy w planach zdjęcia komunikacyjne, ale pogoda robiła się coraz mniej sprzyjająca zdjęciom. Wykonaliśmy tylko zdjęcia Otokarów i Scani na pętli przy zakładach azotowych, po czym ruszyliśmy autostradą do Krakowa.

Scania CL94UB #301 na pętli przy zakładach azotowych w Tarnowie

Otokary Kent C #617 i #619 na pętli przy zakładach azotowych


poniedziałek, 7 września 2020

2006-08-05 Tygodniowa wycieczka po Polsce

W wakacje 2006 r. koledzy wpadli na pomysł, żeby pojechać na tygodniowy wypad ukierunkowany na zwiedzanie sieci tramwajowych w miastach północnej Polski. Wszystkie miasta z tramwajami będące w zasięgu jednodniowego wyjazdu z Krakowa mieliśmy już odwiedzone, a w dalszych rejonach kraju również są ciekawe sieci tramwajowe, które chcieliśmy zobaczyć. Zaplanowaliśmy więc tygodniowy wyjazd, w ramach którego zwiedziliśmy: Toruń, Bydgoszcz, Grudziądz, Gdańsk, Elbląg, Szczecin i Gorzów Wielkopolski. Dodatkowo zahaczyliśmy również o Chojnice w celach kolejowych (dużo lokomotyw spalinowych serii niespotykanych w Małopolsce), Gdynię w celach trolejbusowych, Hel w celach wypoczynkowych oraz Poznań w celach imprezowych. Podczas wizyty w Grodzie Przemysława w 2005 r. poznaliśmy (nieżyjącego już) Piotra Dutkiewicza, miłośnika komunikacji miejskiej i autora kilku książek o tej tematyce. Wymieniliśmy się kontaktami i rok później Piotrek zaprosił nas na 12 sierpnia do Poznania na imprezę komunikacyjną, więc uwzględniliśmy ją w planie naszej wycieczki. Do dziś cały ten wyjazd wspominam z dużym sentymentem. Większość z nas była wtedy w wieku licealno-studenckim. Mieliśmy mnóstwo wolnego czasu, jednak nie mieliśmy za dużo funduszy. Nocowaliśmy więc w schroniskach młodzieżowych i żywiliśmy się w barach mlecznych. Dziś każdy z nas zarabia i moglibyśmy pozwolić sobie na więcej luksusu, jednak przydałaby się większa liczba ustawowych dni urlopowych.

Dzień 0, piątek 4 sierpnia, wyjazd z Krakowa

W wakacje 2006 PKP Przewozy Regionalne miała w ofercie bilet tygodniowy, który był ważny we wszystkich pociągach spółki, osobowych i pospiesznych. Wykupiliśmy więc takie bilety na okres od 5 do 11 sierpnia. W podróż z Krakowa wybraliśmy się pociągiem nr 35506/7 relacji Zakopane – Bydgoszcz. Wyjeżdżał on z Krakowa Płaszowa o godzinie 23:37, więc konieczne było dokupienie jeszcze biletów Kraków Płaszów – Krzeszowice. W podróż wyruszyliśmy w sześciu: Michał, dwóch Tomków, Paweł, Rafał i ja.

Dzień 1, sobota 5 sierpnia, Toruń i Bydgoszcz

Pierwszym naszym celem był Toruń, gdzie dotarliśmy w sobotę po godzinie 7. Gród Kopernika przywitał nas niesprzyjającą deszczową pogodą. Pierwsze zdjęcia wykonaliśmy pociągowi osobowemu z Grudziądza, którego przyprowadziły dwie SU45, a także stojącemu jako pomnik parowozowi Ferrum.

SU45-129+170 z pociągiem osobowym z Grudziądza przybyły
do Torunia Głównego

Parowóz Ferrum ustawiony jako pomnik przed dworcem
Toruń Główny

Potem wsiedliśmy w autobus i przejechaliśmy nim na drugi brzeg Wisły, gdzie na Placu Rapackiego mieliśmy pierwszy punkt styczny z siecią tramwajową. Wsiedliśmy w solowy wagon 805Na, który wiózł nas w kierunku pętli Merinotex. W Toruniu wówczas tabor liniowy stanowiły wyłącznie wagony 805Na. Wysiedliśmy w okolicy zajezdni przy ulicy Sienkiewicza i zapytaliśmy się o zgodę na zwiedzanie obiektu. Zgodę otrzymaliśmy i wykonaliśmy kilka zdjęć. 

Wagony 805Na odstawione na ulicy Sienkiewicza

805Na #212 i #244 w hali zajezdni

805Na #253 w zajezdni

Skład 805Na #250+251 w zajezdni

Wagon techniczny przebudowany z wozu typu 5N

Toruńska zajezdnia jest malutka i nie mieści całego taboru. Część wagonów musi więc być odstawiana na pętlach. Po zwiedzeniu zajezdni udaliśmy się na pętlę Merinotex, a następnie przejechaliśmy całą trasę jedynki do ulicy Olimpijskiej. 

Solówki #231 i #271 na pętli Merinotex

Skład #264+265 oczekuje na rozpoczęcie służby na pętli Merinotex

Jechaliśmy solowym wagonem 805Na #271, a po dotarciu na pętlę motorniczy przestawił wagon na tor odstawczy i wyjechał składem dwuwagonowym #225+226.

Solówka #271 dotarła na pętlę Olimpijska...

...i jest podmieniana na skład #225+226

Wróciliśmy nim do centrum i postanowiliśmy zwiedzić trochę miasto. Wyszliśmy m.in. na wieżę Katedry św. Janów. Wracając trafiliśmy na tutejszy wagon zabytkowy powstały z przebudowy wagonu typu 5N. 

Skład #264+265 na ulicy Szumana

Toruński zabytek pod Urzędem Wojewódzkim

Skład #254+255 na Wałach Sikorskiego

Przejechaliśmy się też kawałek trasą linii 2 w kierunku Merinotexu i znaleźliśmy dobrą miejscówkę do zdjęć przy ulicy Kraszewskiego. 

805Na #218 na ulicy Kraszewskiego

Wagon #247 na ulicy Kraszewskiego

Koło południa wróciliśmy autobusem pod dworzec główny. Wykonaliśmy kilka zdjęć kolejowych, po czym wsiedliśmy w pociąg pospieszny „Chełmianin” relacji Chełm – Gdynia, który zawiózł nas do Bydgoszczy.

EN57-1104+911 jako pociąg osobowy z Bydgoszczy kończą
\bieg w Toruniu Głównym

SU45-131 z pociągiem osobowym do Grudziądza
w Toruniu Głównym

W 2006 r. tramwaje w Bydgoszczy nie docierały pod dworzec kolejowy. Mogliśmy jedynie oglądać nieczynne od 1998 r. torowisko w ulicy Dworcowej. Szliśmy cały czas wzdłuż torów aż osiągnęliśmy ulicę Gdańską, gdzie tramwaje już normalnie kursują. Na początek kilka zdjęć. Podobnie jak w Toruniu, tak i tu w ruchu liniowym można było spotkać wyłącznie Konstale 805Na. Ciekawostką jest, że wszystkie drugie wagony mają zdemontowane pantografy.

Spam z ulicy Gdańskiej w Bydgoszczy. Skład 805Na #306+307 

Skład #275+276

Skład #318+319 na tle wieży kościoła
św. Piotra i Pawła

Skład #324+325

Zobaczyliśmy w rozkładzie jazdy, że kursuje tą trasą też linia muzealna. Zaczekaliśmy więc z ciekawości co przyjedzie. Zjawił się solowy wagon 5N #68. 

Zabytkowy wagon 5N #68 na ulicy Gdańskiej

Przejechaliśmy nim najpierw na Babią Wieś, a potem do pętli Leśny Park Kultury i Wypoczynku. Fajnie, że zachowali eNkę w stanie oryginalnym, a nie przerobili jej na cyrk na kółkach, jak w Toruniu. Widać jednak było, że stan wagonu pozostawiał wiele do życzenia. 

Skład #265+266 na pętli Leśny Park Kultury i Wypoczynku

Skład #318+319 rusza z pętli Leśny Park Kultury i Wypoczynku

Zabytkowa eNka na pętli Leśny Park Kultury i Wypoczynku

Pod koniec dnia w końcu wypogodziło się i wyszło słońce. Wykorzystaliśmy to na kilka zdjęć na Moście Bernardyńskim i Rondzie Jagiellonów. 

Skład #271+272 na Moście Bernardyńskim

Wagony #326+327 na Rondzie Jagiellonów

Skład #295+299 na Rondzie Jagiellonów

Wieczorem przejechaliśmy się zaliczyć ciekawą trasę do Łęgnowa. Pętla na Łęgnowie była wówczas najdalej położoną krańcówką tramwajową od centrum. 

Skład #352+353 na pętli Łęgnowo

Potem udaliśmy się na nocleg do schroniska młodzieżowego.

Dzień 2, niedziela 6 sierpnia, Bydgoszcz i Grudziądz

Niedzielny poranek niestety przywitał nas podobnie jak sobotni, ołowianymi chmurami i deszczem. Skupiliśmy się więc bardziej na zaliczaniu odcinków sieci, których nie zwiedziliśmy w sobotę. Na początek zaliczyliśmy trasę na Wilczak, częściowo jednotorową z mijankami.

Skład #328+329 na ulicy Marszałka Focha

Wagony #322+323 wjeżdżają na mijankę na ulicy Nakielskiej
 (trasa na Wilczak)

Potem przemieściliśmy się na południową część miasta, gdzie odwiedziliśmy pętle Kapuściska i Glinki, a na koniec zaglądnęliśmy na końcówki Wyścigowa i Bielawy.


Skład #322+323 na pętli Kapuściska

Wozy #247+248 na pętli Glinki

Pętla Wyścigowa. Z lewej skład 805Na #318+319,
z prawej rodzynek, wagon 105NW #224
Skład #247+248 na ulicy Jagiellońskiej


Wagony #257+258 na pętli Bielawy

Po obiedzie wsiedliśmy w pociąg osobowy „Powiśle” do Brodnicy zestawiony z lokomotywy SU45-257 i dwóch bohunów. Było to jedyne bezpośrednie połączenia Bydgoszczy z Grudziądzem. 

EU07-216 z pociągiem pospiesznym nr 54102 z Gdyni Głównej
do Katowic na stacji Bydgoszcz Główna

SU45-257 z pociągiem osobowym "Powiśle" do Brodnicy

Podczas kontroli biletów przez pomyłkę konduktorowi zamiast biletu tygodniowego sieciowego dałem bilet Kraków Płaszów – Krzeszowice z piątku. Ten zaś nawet pomyłki nie zauważył i go skasował. Początkowo jedziemy zelektryfikowaną magistralą w kierunku Trójmiasta. W Laskowicach Pomorskich odbijamy na nieodrutowaną linię w kierunku Grudziądza. Grudziądz jest najmniejszym miastem posiadającym własną sieć tramwajową (miasto liczy 100 tys. mieszkańców). Naprzeciwko dworca znajduje się zajezdnia, więc pierwsze kroki skierowaliśmy się tam z prośbą o zgodę na zdjęcia. Zgodę udało nam się uzyskać, więc weszliśmy na chwilę do hali. W latach 90-tych wybuchł tu pożar, który strawił 1/3 taboru. Istniało ryzyko, że tramwaje w Grudziądzu się po tym już nie podniosą, ale szczęśliwie zajezdnię odbudowano i braki taborowe uzupełniono. W 2006 r. tabor tramwajowy Grudziądza stanowiło 20 wagonów 805Na i 8 sprowadzonych z Wurzburga i Manheimn wozów GT6.

805Na #42 wjeżdża na teren grudziądzkiej zajezdni

Dwukierunkowy GT6 #78 pochodzący w Wurzburga
w hali zajezdni

Techniczny wagon 5N #36 w zajezdni

Spod zajezdni do centrum kursowała wówczas linia 1. Podeszliśmy po jej trasie do alei 23 stycznia, gdzie dołącza się trasa linii 2.

805Na #46 na ulicy Dworcowej

GT6 #71 (ex Manheim) skręcił z alei 23 Stycznia w ulicę Toruńską

Po kilku minutach przyjechał skład 805Na #64+65, którym przejechaliśmy do Tarpna. 

Skład 805Na #64+65 na ulicy Toruńskiej

Trasa ta zachowała swój przebieg od momentu wybudowania, czyli od 1896 r. Dzięki temu wciąż można oglądać tramwaje przeciskające się wąskimi uliczkami w centrum miasta. Pogoda niestety była wybitnie antyzdjęciowa, więc odpuściliśmy sobie jazdę pozostałą częścią trasy dwójki i udaliśmy się do schroniska na nocleg.

Solówka #42 na pętli Tarpno

Skład #64+65 na pętli Tarpno


Dzień 3, poniedziałek 7 sierpnia, Chojnice i Gdańsk

Trzeci dzień naszej wycieczki również nie zapowiadał rychłej zmiany pogody. Aż się przypomniały słowa piosenki Kazika „Polacy są tak agresywni a to dlatego, że nie ma słońca. Nieomal przez 7 miesięcy w roku a lato nie jest gorące tylko zimno i pada i zimno i pada na to miejsce w środku Europy”. Zdecydowaliśmy się w takim razie pojeździć sobie pociągami po Borach Tucholskich i zwiedzić lokomotywownię w Chojnicach. Około godziny 7 stawiliśmy się na Grudziądzkim dworcu. Parametr do zdjęć był wyjątkowo parszywy, ale zdjęcia taboru, jaki wtedy tam kursował są dziś cenną pamiątką. Po stacji manewrowała SM30-171. Osobówka z Brodnicy przyjechała w składzie SU42-518+2Bhp, a osobowy z Czerska przez Osie, Laskowice Pomorskie zestawiony z dwuczłonowej bipy starszej serii ze skośnym dachem, przyprowadziła SP42-200.

SM30-171 manewruje na stacji w Grudziądzu

SU42-518 przyprowadziła pociąg osobowy nr 19121 z Brodnicy

Z kolei SP42-200 przyjechała z pociągiem osobowym
nr 3320 z Czerska

My zaś wsiedliśmy do szynobusu SA106-013 jadącego w dość ciekawej relacji Toruń Główny – Czersk przez Grudziądz, Laskowice Pomorskie, Wierzchucin i Szlachtę. Przed Laskowicami Pomorskimi mieliśmy przymusowy postój, ponieważ padło zasilanie na stacji. Semafory wygasły i nie dało się przestawić zwrotnic. Szczęśliwie usterkę udało się szybko usunąć i mogliśmy jechać dalej. Przez większość trasy zajmowaliśmy się spożywaniem śniadania. W Szlachcie nasz szynobus miał dłuższy postój na zmianę czoła, więc można było wysiąść na szybkie zdjęcia. 

SA106-013 jako pociąg osobowy nr 33321 z Torunia
Głównego do Czerska podczas zmiany czoła w Szlachcie

W Czersku przesiedliśmy się do pociągu relacji Tczew – Chojnice w zestawieniu SU45-180+3Bhp. Pół godziny później osiągnęliśmy Chojnice. 

SU45-180 z pociągiem osobowym z Tczewa przybyła do Chojnic

Do naszej bipy szybko podpięła się SM42-331 w celu ściągnięcia jej na tory postojowe. Na sąsiednim torze zaś stała druga bipa zaprzęgnięta w gagara ST44-1104. 

ST44-1104 i SM42-331 z bipami na stacji Chojnice

Kolejną godzinę poświęciliśmy na zwiedzanie lokomotywowni, na co bez problemu udało się uzyskać zgodę. Na szopie były zachowane dwa parowozy: TKt48-170 i Ty2-1387. Był też ganz SN61-139. Manewrowało kilka fiatów SU45. 

TKt48-170 na terenie lokomotywowni w Chojnicach

Ty2-1387 i SN61-139

SU45-152 manewruje w lokomotywowni Chojnice

SU45-006 i 152 przed halą szopy w Chojnicach

Wewnątrz hali stała SM42-2000 (tzw. superstonka). Lokomotywa ta posiadała m.in. mocniejszy silnik, amortyzowaną kabinę maszynisty oraz możliwość kierowania pojazdu drogą radiową. 

"superstonka" SM42-2000 w hali chojnickiej lokomotywowni

W Chojnicach stała też cała masa odstawionych lokomotyw oczekujących napraw lub kasacji. Były to głównie maszyny serii SU45 i SP42.

SU45-071 na czele rzędu odstawionych lokomotyw w Chojnicach

SU45-145

SU45-114 rozpoczyna kolejny rząd trupów

Kolejny rząd odstawionych lokomotyw, na czele SP42-240

Po powrocie na stację okazało się, że gagar 1104 z bipą pojadą w obsłudze najbliższego pociągu do Tczewa. Ale fajnie, pojedziemy składem prowadzonym przez kultowego gagarina :-D. 

ST44-1104 szykuje się do odjazdu z Chojnic z pociągiem
osobowym do Tczewa

Na starcie gagar zamazutował tak, że we wnętrzu bipy na chwilę zrobiło się siwo. Po niespełna 2-godzinnej podróży zameldowaliśmy się w Tczewie. Tam wykonaliśmy zdjęcie ST44 jak odpiął się od składu.

ST44-1104 przyprowadził pociąg z Chojnic do Tczewa

W innej części stacji stała SU45-197, więc Tomek krzyknął „chodźmy sfocić tę sukę”. W tym momencie jedna kobieta popatrzyła się dziwnie na nas. Czyżby myślała, że to o niej tak mówimy? Nie wiedzieliśmy, że tak nisko się ceni :-D. 

SU45-197 na stacji w Tczewie

Z Tczewa przemieściliśmy się do Gdańska pociągiem pospiesznym „Rybak” z Białegostoku do Szczecina. W grodzie Neptuna byliśmy około 13:30. W Gdańsku tabor tramwajowy w 97% stanowiły wówczas wagony 105Na eksploatowane w składach dwu- i trójwagonowych. Pozostałe 3% stanowiły wagony niskopodłogowe w postaci 2 wozów 114Na i 4 NGd99. Potrójne stopiątki obsługiwały w całości linię 10 i częściowo linię 8. Podczas naszej wizyty zamknięte były odcinku od Targu Siennego przez dworzec PKP i ulicę Jana z Kolna do węzła Kliniczna oraz z pętli Abrahama przez Oliwę w kierunku Jelitkowa. Na początek wsiedliśmy w ósemkę jadącą w kierunku pętli Stogi Plaża. Chcieliśmy bowiem zobaczyć morze. Na plaży dziś słońce nie prażyło, więc posiedzieliśmy tam chwilę i wróciliśmy na pętlę.


Trójskład 105Nch #1300+1299+1309 dotarł na pętlę Stogi Plaża

Skład 105Na #1287+1288 przed pętlą Stogi Plaża

Składy #1287+1288 i #1347+1348 na pętli Stogi Plaża

Skład #1271+1272 dojeżdża do pętli Stogi Plaża

Następnie przejechaliśmy całą trasę ósemki do Jelitkowa i wieczorem odwiedziliśmy Oliwę.

Skład #1202+1203 na pętli Jelitkowo

Trójskład #1250+1255+1256 na pętli Jelitkowo

Skład #1405+1406 na pętli Abrahama

Dzień 4, wtorek 8 sierpnia, Gdańsk, Gdynia i Hel

Słońca jak nie było tak nie ma, ale przynajmniej jest ciepło i nie pada. Tego dnia rano porobiliśmy jeszcze trochę zdjęć w Gdańsku, udało się m.in. złapać jednego z dwóch wagonów 114Na.


EN57-1950 jako pociąg osobowy z Tczewa do Gdyni ruszył
z Gdańska Głównego



Jeden z dwóch wagonów 114Na, #1502 na alei Zwycięstwa


Skład 105Na #1427+1428 na ulicy 3 Maja, koło dworca PKS

Trójskład #1261+1262+1249 na Podwalu Przedmiejskim

Skład #1267+1268 na alei Armii Krajowej

Potrójniak #1400+1401+1402 na alei Armii Krajowej

Główny nacisk położyliśmy jednak na Gdynię i trolejbusy. Gdynia jest jednym z trzech miast w Polsce, gdzie uchowały się trolejbusy (obok Lublina i Tych). Niegdyś sieci trolejbusowych w naszym kraju było więcej, jednak albo nie przetrwały odgórnej decyzji władz PRL w latach 70-tych nakazującej likwidację trolejbusów, albo upadły w okresie boomu motoryzacyjnego lat 90-tych. Szczęśliwie gdyńskiej sieci udało się przetrwać te trudne czasy i dziś prężnie się rozwija. Kilka miesięcy przed naszą wizytą otwarto linie z Karwin do Dąbrowy Miętowej i na Kacze Buki. Zakupiono również nowoczesne trolejbusy niskopodłogowe Solaris Trollino 12AC (w 2006 r. w eksploatacji było 17 sztuk). Starszy tabor reprezentowało 28 pojazdów Jelcz PR110EM, 45 Jelczy 120MT i jeden Jelcz M121E. Dodatkowo kursowało 10 trolejbusów Mercedes O405N przebudowanych z autobusów. Podczas naszej wizyty zwiedziliśmy głównie północną część sieci trolejbusowej miasta.

Jelcz 120ME #3375 skręca z ulicy Świętojańskiej w 10 Lutego


Jelcz 120MTE #3309 koło Dworca Głównego


Pachnący nowością Solaris Trollino 12AC #3084 dojeżdża  do
Dworca Głównego. W tle autobus piętrowy kursujący jako
"darmobus" do przystani tramwaju wodnego.

Solaris Trollino 12AC #3030 na Placu Konstytucji

Jelcz PR110EM #3357 na pętli Pustki Cisowskie

Jelcz PR110EM #3345 na ulicy Chylońskiej

EN57-1915+1914+1917 jako pociąg Kolei Mazowieckich
"Słoneczny" zjeżdżają na grupę postojową stacji Gdynia Cisowa

EN57-1115+1462 spółki SKM Trójmiasto wyjeżdżają ze stacji
Gdynia Cisowa

EN57-969 na stacji Gdynia Chylonia

Solaris Trollino 12AC #3039 na ulicy Janka Wiśniewskiego

A to jeden z trolejbusów Mercedes O405 przebudowanych
z autobusów. Wóz #3055 na ulicy Janka Wiśniewskiego

Solaris Trollino 12AC #3036 na ulicy Czechosłowackiej

Solaris Trollino 12AC #3037 na pętli Stocznia Gdynia

Po południu udaliśmy się w rejs tramwajem wodnym na Hel. Tam wybraliśmy się jak to nad morzem na smażoną rybkę oraz wypocząć na plaży. W drogę powrotną do Gdańska udaliśmy się pociągiem pospiesznym nr 53508 do Lublina i Rzeszowa. Do Gdyni poprowadziła nas SU46-009. 

SU46-009 z pociągiem pospiesznym nr 53508 do Lublina i Rzeszowa
na stacji Hel

Tuż przed naszym odjazdem przyjechała osobówka z Gdyni Głównej z dwiema stonkami na czele. 

SU42-501 na torach postojowych stacji Hel

SM42-290+513 przyprowadziły do Helu pociąg osobowy z Gdyni

Do Gdańska dotarliśmy po godzinie 22.

Dzień 5, środa 9 sierpnia, Gdańsk i Elbląg

W końcu zaczęło się wypogadzać. Rano było jeszcze trochę chmur, ale w ciągu dnia się wypogodziło i wyszło w końcu słońce. Na początek wykonaliśmy jeszcze trochę zdjęć w Gdańsku na Siedlcach, Wrzeszczu, trasie na Stogi oraz przy dworcu PKS. Udało się upolować m.in.. dwa wagony NGd99.

Trójskład #1374+1375+1376 na pętli Siedlce

Wagony #1397+1398+1399 na ulicy Mickiewicza

Skład #1331+1333 na ulicy Mickiewicza

Trójskład #1361+1362+1363 na ulicy Klinicznej

Skład #1200+1201 na alei Zwycięstwa

A to jeden z czterech wozów NGd99. Wagon #1003 na alei
 Zwycię
stwa

Spam z trasy na Stogi, Skład #1345+1346

Trójskład #1371+1372+1373

Skład #1215+1204


Skład #1351+1355

Spam z ulicy 3 Maja przy dworcu PKS. Trójskład #1357+1358+1359

Skład #1238+1232

Wagony #1397+1398+1399

Trójskład #1377+1378+1379

I na koniec NGd99 #1002


Po godzinie 16 wsiedliśmy w pociąg „Rybak” relacji Szczecin – Białystok, którym udaliśmy się do Elbląga. Godzinę później byliśmy na miejscu. Na zdjęcia ze słońcem mieliśmy nieco ponad 2 godziny. W Elblągu tabor liniowy stanowiły wówczas 23 wagony 805Na oraz 19 używanych wozów GT6 sprowadzonych z Mainz (część jedno- część dwukierunkowa). Zjeździliśmy niemal całą dostępną sieć. Pętla Ogólna była w przebudowie. Linie 1 oraz 4 kończyły bieg na mijance przystanek wcześniej (przydała się dwukierunkowość niektórych wagonów GT6). Linia 3 natomiast została skrócona do normalnie nieużywanej liniowo pętli Obrońców Pokoju.

GT6 #237 na alei Grunwaldzkiej

Dwukierunkowy GT6 #229 na alei Grunwaldzkiej

GT6 #234 i 805Na #046 mijają się na alei Grunwaldzkiej

805Na #041 dojeżdża do ulicy 3 Maja

805Na #051 na ulicy 1 Maja

GT6 #223 mija apolityczny róg 2 maja

805Na #051 odjeżdża z pętli Marymoncka


805Na #046 na pętli Marymoncka

805Na-041 na pętli Obrońców Pokoju. Liniowo ta pętla jest nieużywana,
 lecz w związku z przebudową pętli Ogólna, skrócono tu linię 3

W dalszych planach wycieczki mieliśmy przemieszczenie się nocnym pociągiem „Podlasiak” do Szczecina. Z Elbląga wyjeżdżał o 22:42 i do Szczecina docierał na 5:30. Aby udało się jako tako wyspać postanowiliśmy znaleźć dwa wolne przedziały tak żeby było nas po trzech na przedział. Musieliśmy też być czujni, bo ten pociąg nie cieszył się najlepszą sławą jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Dwa wolne przedziały udało się znaleźć i ułożyliśmy się we dwóch na kanapach a trzeci w poprzek przy drzwiach. Co jakiś czas też się zmienialiśmy miejscami. O dziwo mnie się w końcu udało zasnąć śpiąc w poprzek. Spaliśmy jak kamień do samego Szczecina Głównego, gdzie obudziła nas konduktorka.

Dzień 6, czwartek 10 sierpnia, Szczecin

Tego dnia mieliśmy najlepszą pogodę z całego wyjazdu. Przez większość dnia świeciło słońce. W Szczecinie w ruchu liniowym można było wówczas spotkać 23 wagony 102Na, oraz 84 wozy typu 105N, 73 105Na i 2 105Np. Najnowszym taborem było 14 wagonów „bulw” 105N2k/2000. Ponadto w ruchu było jeszcze kilkanaście „helmutów” GT6 sprowadzonych z Dusseldorfu w 1996 r. Zakup berlińskich Tatr KT4 był dopiero w planach. Nieco przymuleni udaliśmy się na pierwsze zdjęcia pod Bramę Portową. 

102Na #610 koło Bramy Portowej. Ciekawostką jest, że do 1994 roku
wagon ten kursował po Wrocławiu jako 102N. Po przyjściu
 do Szczecina został przebudowany na 102Na.

Skład 105Na #778+777 koło Bramy Portowej

105Na #752 przy Bramie Portowej

Skład 105Na #1009+1008 pokonuje skrzyżowanie koło Bramy
Portowej

Kolejne zdjęcia wykonaliśmy na alei Piłsudskiego koło Placu Rodła, 

GT6 #915 na alei Piłsudskiego

GT6 #919 na alei Piłsudskiego

102Na #617 na alei Piłsudskiego

a w dalszej części udało się załatwić zwiedzanie zajezdni Golęcin. 

Jedyny szczeciński skład 105Np #1035+1036 w zajezdni Golęcin

Skład 105Na #1021+1022 na ulicy Wiszesława przy zajezdni
Golęcin

GT6 #510 w zajezdni Golęcin

Skład 105Na #1043+1044 w zajezdni Golęcin

Skład #1051+1052 w zajezdni Golęcin

Ogólnie podczas całego dnia zjeździliśmy niemal całą sieć tramwajową Grodu Gryfa (poza Krzekowem). Odwiedziliśmy także byłą zajezdnię Niemierzyn, gdzie powstawało muzeum.

Skład 105Na #1011+1012 na ulicy Dworcowej

Skład #744+741 na ulicy Nowej


Wozy #1007+1010 na ulicy Wyszyńskiego. W tle katedra Św. Jakuba

Skład 105N #651+632 na ulicy Wyszyńskiego


Skład 105Na #772+771 na ulicy Asnyka

102Na #603 skręcił przed chwilą z ulicy Potulickiej w Narutowicza.
Ciekawostką jest, że ten wagon do 1994 roku jeździł po wąskich torach
w Toruniu jako 803N #208. Po przejściu do Szczecina został
 przebudowany na 102Na

102Na #601 wjeżdża na pętlę Pomorzany. Ten wagon z kolei do
1994 r. jeździł po ulicach Górnego Śląska

GT6 #918 wyjeżdża z pętli Pomorzany

102Na #620 na pętli Pomorzany

Skład 105N #705+643 na ulicy Niemierzyńskiej koło dawnej
zajezdni



Wnętrze dawnej zajezdni Niemierzyn. Zgromadzone są tu dwie
przyczepy B4 oraz wagony robocze typu N i Bremen

Skład 105N #656+695 wjeżdża na pętlę Las Arkoński

Skład #726+725 na pętli Las Arkoński

Skład 105Na+105NaD #759+758 na ulicy 3 Maja

102Na #610 na alei 3 Maja

Skład 105N #718+717 przed pętlą Potulicka

Wagony 105Na+105NaD #757+755 dotarły do pętli Potulicka

Skład 105Na #1027+1028 rusza z pętli Gumieńce


Skład #1023+1024 koło pętli Ludowa

Skład #1041+1042 rusza z pętli Gocław
Te wagony do 1994 r. kursowały po
Gorzowie Wielkopolskim

Skład #1021+1022 na pętli Gocław

102Na #617 na pętli Głębokie

Skład 105N #667+647 dojeżdża do pętli Basen Górniczy

Dzień 7, piątek 11 sierpnia, Gorzów Wielkopolski

Plan na ten dzień zakładał przejazd do Poznania z zahaczeniem po drodze o Gorzów Wielkopolski. Wyruszyliśmy ze Szczecina o 9:45 pospiesznym „Bosman”, a w Krzyżu przesiedliśmy się na szynobus SA108 do Kostrzyna. Sieć tramwajową Gorzowa Wielkopolskiego stanowią trzy trasy tramwajowe zbiegające się prostopadle w centrum miasta, oraz krótka nieużywana odnoga do Dworca PKP. Kursują trzy linie tramwajowe, z każdej do każdej krańcówki. Tabor liniowy stanowiły wówczas 22 wagony 105Na oraz 16 sprowadzonych z Kassel wagonów typu 6EGTW (jednokierunkowe) i 6ZGTW (dwukierunkowe). Akurat tak się złożyło że podczas naszej wizyty w Gorzowie, remontowana była trasa na Silwanę i z trzech linii dwie były zawieszone. Kursowała jedynie linia 2, obsługiwana w całości przez wagony niemieckie. Wszystkie wagony 105Na od miesiąca nie wyjeżdżały na miasto. Ogólnie niestety nie miałem szczęścia do gorzowskich stopiątek i nigdy nie było mi dane ich złapać w ruchu liniowym. Całą dostępną sieć objechaliśmy wagonem 6ZGTW #253 robiąc mu zdjęcia na krańcówkach.

Wóz 6ZGTW #253 na pętli Wieprzyce...

...na ulicy Sikorskiego...

...i na pętli Piaski

Szkoleniowy wagon 6EGTW #224 na ulicy Sikorskiego

Po obiedzie w barze mlecznym udaliśmy się w dalszą drogę do Poznania. Udało mi się przekonać kolegów, żebyśmy pojechali przez Zbąszynek. Trasa z Gorzowa Wlkp. do Zbąszynka została rok wcześniej reaktywowana w ruchu pasażerskim po 3 latach przerwy. Do Zbąszynka zabrał nas mały szynobus SA105-101. W Międzyrzeczu mieliśmy krzyżowanie z pociągiem przeciwnej relacji obsługiwanym przez SA105-104.

SA105-104 jako pociąg osobowy ze Zbąszynka do Gorzowa
Wlkp. wjeżdża na stację Międzyrzecz

SA105-101 oczekuje na odjazd do Zbąszynka

W Zbąszynku przesiedliśmy się na pociąg osobowy z Frankfurtu nad Odrą do Poznania Głównego. 

EN57-1061 i SA105-101 na stacji Zbąszynek

Skład stanowiły przedziałowe dwójki. Zajęliśmy przedział w którym jechał jeden Niemiec. Gdy zatrzymaliśmy się na stacji Poznań Górczyn, jeden z nas skomentował że jesteśmy już w Poznaniu. I w tym czasie Niemiec z naszego przedziału pyta się „Poznań?” Kiwamy głowami że tak. No to gość szybko porwał swój bagaż i wybiegł z pociągu :-D. Mieliśmy jednak obawy, że chyba nie w tym Poznaniu gość chciał wysiadać, ale zerwał się tak szybko, że nie mieliśmy jak mu tego wytłumaczyć. My wysiedliśmy w Poznaniu Głównym i skierowaliśmy się do schroniska zostawić bagaż. Na wieczór byliśmy zaproszeni przez poznaniaków na biforek. Zaprosili nas do lokalu nieopodal Trasy Kórnickiej, gdzie siedzieliśmy do późnych godzin nocnych.

Dzień 8, sobota 12 sierpnia, Poznań

Oj jak się nam ciężko wstawało tego dnia. Ale trzeba się zbierać, bo tu przed nami dzień pełen atrakcji. Przed schroniskiem już czekał na nas Jelcz ogórek 043, który zabrał nas Zakładów „Modertrans” w Biskupicach Wielkopolskich. Jazda tym ogórkiem była naprawdę ciężkim przeżyciem. Momentami myślałem, że mi głowa eksploduje. Na szczęście po dotarciu na miejsce doszedłem do siebie. Kierownik zakładów „Modertrans” oprowadził nas po każdym zakątku obiektu i odpowiadał na wszelkie nurtujące nas pytania. Znane dziś na cały kraj zakłady wówczas specjalizowały się w usługach regeneracyjnych i naprawczych autobusów miejskich. Podczas naszego pobytu w remoncie przebywał Ikarus 280 z Bielska-Białej, a także dwa autobusy MAN NL223, jeden z Torunia, drugi z Gdańska.


Dwa autobusy MAN NL223 w trakcie remontu w Modertransie

Oprócz tego w "Modertransie" przeprowadzało się także naprawy główne wagonów tramwajowych. Na terenie zakładu stały pudła wagonów 105N: 97, 98, 161, 162, 173 i 174 z MPK Poznań. 


Pudła wagonów 105N w zakładach Modertrans

Wówczas jeszcze część działalności spółki wykonywana była w Poznaniu w zajezdni Gajowa. Ale po wybudowaniu nowej hali w Biskupicach planowane było przeniesienie tam wszystkich prac. Z Biskupic Wlkp. wróciliśmy "ogórkiem" do Poznania. Przejechaliśmy przez nowy most św. Rocha, przez który wkrótce przebiegać będzie przedłużenie tramwajowej trasy kórnickiej. Zawieziono nas do zajezdni Głogowska, gdzie o 12:30 przygotowano dla nas obiad w miejscowym bufecie na koszt organizatorów. Drugi etap imprezy rozpoczął się od zwiedzania zajezdni Głogowska wraz z muzeum pamiątek MPK. 

Warszawski wagon 13N #115 w zajezdni Głogowska

Zabytkowy 102Na #71 w zajezdni Głogowska

Potem przejechaliśmy się wszystkimi wahadłowymi liniami tramwajowymi uruchomionymi na czas remontu skrzyżowania ulic Głogowskiej i Hetmańskiej. Remont tego skrzyżowania spowodował odcięcie od sieci zajezdni Głogowska. Wobec tego zgrupowano w niej wszystkie wagony odstawione, oczekujące napraw, część wozów muzealnych oraz wagony Combino obsługujące linię wahadłową W2 do Górczyna. Pozostałe linie wahadłowe to: W1 do Ronda Kaponiera obsługiwana przez dwukierunkowe wagony GT8ZR (ex Frankfurt/M) oraz W3 do Ronda Jana Nowaka- Jeziorańskiego, na której kursowały dwa składy 105Na+105NaDK. Akurat 12 sierpnia związku z pracami torowymi na trasie PST, linia W1 została wydłużona do osiedla Jana III Sobieskiego. W pierwszej kolejności przejechaliśmy się wahadłem W1 do Górczyna, następnie W3 do Ronda Jana Nowaka- Jeziorańskiego (można było przejechać się stopiątką jadącą do tyłu), a na koniec zaliczyliśmy linię W1 do Osiedla Sobieskiego.

Combino #504 jako linia wahadlowa do Górczyna wyjeżdża
z zajezdni Głogowska

Combino #503 dojeżdża do pętli Górczyn



Skład 105Na+105NaDK #212+211 na przystanku Rondo Jana
Nowaka-Jeziorańskiego

Ten sam skład na ulicy Hetmańskiej

GT8ZR #907 na ulicy Głogowskiej

Ostatnim (a zarazem najciekawszym) punktem imprezy było krótkie zwiedzanie zajezdni Gajowa, a później przejazd zabytkowym składem tramwajowym N+ND #602+456 po ulicach Poznania.

Skład N+ND #602+456 przed wyjazdem z zajezdni Gajowa

Zabytkowy 102N #1 w hali zajezdni Gajowa

Odwiedziliśmy po drodze m.in. zajezdnię Madalińskiego oraz pętle Starołęka i Miłostowo. W "eNce" cały czas szła muzyczka, toteż zwracaliśmy na siebie uwagę poznaniaków.


Skład eNek na pętli Starołęka

Pętla Miłostowo

Naszym celem była pętla Wilczak, gdzie odbył się grill z kiełbaskami i dużą ilością piwa. Około godziny 20 zjechaliśmy na Gajową. Atmosfera zarówno na grillu, jak i w drodze powrotnej była wspaniała i na pewno długo pozostanie w pamięci uczestników imprezy.

Dzień 9, niedziela 13 sierpnia, powrót

Tego dnia wracaliśmy z Michałem do Krakowa. Reszta z nas została w Poznaniu jeszcze dzień dłużej. Do Wrocławia jechaliśmy pociągiem pospiesznym nr 56100 „Pomorzanin”, a dalej do Krakowa pospiesznym nr 63102 „Galicja”. Wyjazd był bardzo udany, choć pogoda nie do końca nam dopisała. Do dziś wspominam go z sentymentem jak to się jeździło w studenckich czasach, kiedy oszczędzało się na wszystkim.