poniedziałek, 31 sierpnia 2026

2026-08-06 Urlop na Helu

 

Tradycyjnie w wakacje zajrzałem też nad nasze morze. W tym roku moim celem była Jastarnia na półwyspie helskim. Biegnąca po mierzei linia kolejowa Reda – Hel w każde wakacje funkcjonuje na granicy przepustowości, a pociągi pękają w szwach. Najwięcej połączeń obsługuje Polregio podwójnymi spalinowymi zespołami trakcyjnymi, często z wagonem „bonanzą”. Jest to też jeden z ostatnich rejonów Polski, gdzie ten przewoźnik wysyła klasyczne pociągi wagonowe. Część obiegów na linii helskiej obsługują składy zestawione z lokomotywy SU42 oraz wyprodukowanych w NRD wagonów piętrowych „bohunów”. Ofertę wspomagają pociągi dalekobieżne PKP Intercity prowadzone czeskimi lokomotywami serii 754 „nurkami”. Całości dopełnia spółka Arriva uruchamiająca parę pociągów „Latarnik” z Bydgoszczy. Linię helską podczas swoich urlopów odwiedzałem już dwukrotnie. W 2016 r. przeszedłem pieszo odcinek od Redy do Swarzewa a w 2023 r. od Swarzewa do Kuźnicy. Na ten rok zostawiłem sobie końcowy odcinek do Helu.

Do Jastarni przemieszczałem się bezpośrednio z mazowieckiej wioski Ojrzanów, gdzie spędzałem poprzednią część urlopu. W stacji Warszawa Zachodnia czekałem na pociąg IC „Żeglarz” relacji Łódź Fabryczna – Hel. Poprzedni tydzień był bardzo upalny, ale w trakcie jak przemieszczałem się nad morze przyszło załamanie pogody. W okolicach Malborka dopadły nas intensywne deszcze. Momentami jechaliśmy przez ścianę wody i nic nie było widać za oknem. A chciałem wypatrzeć w jakim stanie jest linia Szymankowo – Nowy Dwór Gdański, która przez kilka kilometrów biegnie wzdłuż magistrali Warszawa – Gdańsk. Regularny ruch pasażerski zawieszono tu w 1989 roku, ale kilka miesięcy temu zaczęto przywracać jej przejezdność z zamiarem reaktywacji połączeń do Nowego Dworu Gdańskiego. Linia ma szczęście że przetrwała nieprzychylne czasy dla kolei i nie została rozebrana, przerobiona na ścieżkę rowerową albo przecięta ekspresówką. Szkoda że tak wiele innych linii nie doczekała tych lepszych czasów. Za Tczewem pogoda zaczęła się poprawiać. Do Gdyni przyjechaliśmy kilka minut po planie, ale wymiana lokomotywy na spalinową poszła bardzo sprawnie. Jak się później okazało wiele to nie dało, bo w Redzie i tak musieliśmy poczekać aż szlak zwolni ekspres „Jantar” do Warszawy. W tym sezonie PKP Intercity uruchamia dwie pary ekspresów na Hel: „Jantar” z Warszawy i „Neptun” z Krakowa, z krótkimi przejściami składu w Helu „Jantar” -> „Neptun” i „Neptun” –> „Jantar”. Wystarczy więc że „Neptun” z Krakowa przyjedzie spóźniony i już na całej linii helskiej powstaje efekt domina i cały rozkład się sypie. Podobny zabieg PKP IC wprowadziło na linii do Zakopanego z ekspresami „Tatry” z Warszawy i „Kaszub” z Gdyni, choć tam z przepustowością jest nieco lepiej. Tu jak wjechaliśmy opóźnieni na linię helską, na każdej mijance nas trzymano na krzyżowania z osobówkami. W Kuźnicy (Hel) krzyżowaliśmy się nawet z dwiema osobówkami (obie zaprane po dach). Przy wyjeździe z Kuźnicy jest miejsce gdzie linia kolejowa najbardziej zbliża się do morza. Niegdyś można było tu sfotografować pociąg z Bałtykiem. Obecnie z poziomu gruntu już się nie da, roślinność się za bardzo rozrosła. Chociaż jest obok jeden dom, gdzie z balkonu na piętrze da się uwiecznić pociąg z morzem i jego gospodarze ponoć już przywykli że mikole często ich pytają czy mogą wyjść na piętro 😂. Dalszy odcinek do Jastarni albo jest zakrzaczony albo biegnie ciasno przy zabudowaniach. Dopiero od Jastarni do Helu są ciekawe plenery fotograficzne i tam dużo przebywałem przez kolejne kilka dni.

W Jastarni przebywałem przez 5 pełnych dni, podczas których łączyłem wypoczynek na plaży z fotografowaniem pociągów. Na szlaku Jastarnia – Hel linia kolejowa ma klimatyczny przebieg przez sosnowy las rosnący na wydmach. Zdjęcia z tego szlaku od razu kojarzą się z wakacjami. Wśród pociągów Polregio zaobserwowałem zestawienia: SA138+wagon, SA137+wagon+SA137, SA133+wagon+SA133 czy 2xSA136. Z zespołów SA138 pojawiał się pojazd 004, który niedawno został odbudowany po zderzeniu z jednostką EN57 w Gdyni Głównej, oraz 005 który niegdyś jeździł w Kolejach Śląskich. Z kolei na czele składów wagonowych jeździły lokomotywy SU42: 509, 521 i 534. Pierwszego dnia mojego pobytu był też widziany „polsat” 518 któremu przywrócono żółto-niebieskie barwy z przełomu wieków. Jednego dnia doszedłem pieszo do Juraty. 

"Nurek" 754 026-3 z pociągiem IC "Żeglarz" z Helu do Łodzi
Fabrycznej zbliża się do stacji Jastarnia. 7.08.2026

SA138-004 z wagonem jako pociąg osobowy z Gdyni do Helu
opuszcza Jastarnię

SU42-518 z przywróconym malowaniem "polsatowym" z przełomu
wieków prowadzi pociąg osobowy do Gdyni na szlaku między
Juratą a Jastarnią

SU42-509 z pociągiem osobowym z Gdyni na szlaku między
Jastarnią a Juratą

SA138-005 z wagonem jako pociąg regio z Gdyni zbliża się do
przystanku Jurata.

SU42-509 z pociągiem osobowym do Gdyni hamuje przed
przystankiem Jurata

SA133-021 jako pociąg Arrivy "Latarnik" z Bydgoszczy ruszył
z przystanku Jurata

Zestaw SA136-019+014 jako pociąg osobowy do Gdyni zbliża
się do przystanku Jurata

SU42-521 z pociągiem osobowym z Chojnic ruszył z przystanku
Jurata

SU42-518 z pociągiem osobowym z Gdyni rusza z Juraty

Zestaw SA133-028+ wagon+SA133-027 jako pociąg osobowy
z Gdyni na szlaku między Jastarnią a Juratą

SU42-509 z pociągiem osobowym z Gdyni rusza z Jastarni.

Był też dzień kiedy było słonecznie, ale silny wiatr nie pozwalał wysiedzieć na plaży. Przejechałem się wtedy pofocić trochę na szlaku przed samym Helem. 

SA138-005 z wagonem jako pociąg osobowy z Gdyni na szlaku
za Jastarnią. 8.08.2026

Poszedłem kawałek przed przejazd przez drogę wojewódzką i czekałem na przyjazd pociągu EIC „Jantar” z Warszawy. Niedaleko mojej miejscówki leżało porzucone czarne dermowe siedzisko. Chwilę przed przyjazdem pociągu przeszła koło mnie grupka turystów i ich „przewodnik” oznajmił że ta derma została 20 lat temu wyrzucona z wagonu „bonanzy” i tak sobie leży do dziś 😅. 

754 041-2 z pociągiem EIC "Jantar" z Warszawy Zachodniej
dojeżdża do stacji Hel

Po przejeździe „Jantara” wybrałem się zwiedzić Muzeum Obrony Wybrzeża. W okresie międzywojennym Hel został silnie zmilitaryzowany w celu obrony dostępu Polski do morza. Na cyplu helskim powstał port wojenny oraz wojskowa elektrownia, magazyny paliwa i amunicji. Obiekty połączyła sieć kolei wąskotorowych o szerokości toru 600 mm. Podczas kampanii wrześniowej 1939 r. Hel najdłużej się bronił przed Niemcami. Kapitulację ogłosił 2 października 1939 r. W 2006 r. w części dawnych helskich obiektów wojskowych utworzono Muzeum Obrony Wybrzeża. Wśród jego obiektów są m.in. wielokondygnacyjna wieża kierowania ogniem czy stanowisko ogniowe pod armatę kalibru 406 mm, składające się z części koszarowej dla marynarzy, działobitni i części amunicyjnej mieszczącej cztery podręczne magazyny – dwa magazyny pocisków i dwa magazyny ładunków miotających. Zachowany został również fragment sieci wojskowych kolei wąskotorowych, który od 2009 r. pełni funkcje atrakcji turystycznej. Odcinek liczy nieco ponad kilometr długości, po którym jeżdżą dwa pociągi zestawione z lokomotywy spalinowej serii Wls40 i wagonów letniaków. 

Skład z lokomotywą Wls40 jako eksponat w helskim Muzeum
Obrony Wybrzeża. Stacja Hel-Bruno Południowy

Jeden kursuje na 350-metrowym odcinku między przystankami Hel-Bruno Północny przy stanowisku „Bruno” działa II i Hel-Cezar Południowy przy stanowisku „Cesar” działa III. 

Pociąg turystyczny z lokomotywą Wls40 oczekuje na turystów
na przystanku Hel-Bruno Północny

Ten sam skład po dotarciu na przystanek Hel-Cezar Południowy

Dalej tor zanurza się w bunkrze, w którym nie mieści się skrajnia pociągów turystycznych i turyści obchodzą ten odcinek pieszo. Na przystanku Hel-Cezar Północny oczekuje drugi pociąg, który kursuje po liczącym 700 metrów odcinku do przystanku Hel-Muzeum Kolei Helskich, zlokalizowanym przy dawnych magazynach amunicji poniemieckiej baterii Schleswig-Holstein. Ze względu na brak torów mijankowych pociągi w jedną stroną poruszają się wagonami naprzód. 

Drugi skład po dotarciu pod Muzeum Kolei Helskich

W Muzeum Kolei Helskich gromadzone są różnorakie artefakty m.in.: wskaźniki kolejowe, mundury kolejarskie, czoła lokomotyw SM42, EP05 i jednostki EN94, drezyna WM10 oraz lokomotywy spalinowe Ls40 i Ls60. 

Lokomotywa spalinowa Ls60-320 w Muzeum Kolei Helskich

Lokomotywa spalinowa Ls40-5229 jako jeden z eksponatów
Muzeum Kolei Helskich

SA138-004 z wagonem jako pociąg osobowy z Gdyni zbliża się
do Helu

Innego dnia przejechałem się z Jastarni do Kuźnicy, wykonać fotkę na łuku gdzie tor najbardziej zbliża się do morza. Zdjęcia pociągu z morzem już się tu nie zrobi, ale kawałek dalej jest miejsce gdzie można wykonać fotkę z Zatoką Pucką. 

SU42-534 z pociągiem osobowym z Gdyni ruszyła chwilę temu
ze stacji Kuźnica (Hel). 9.08.2026

SA138-005 z wagonem jako pociąg osobowy z Gdyni na szlaku
Kuźnica (Hel) - Jastarnia. Po lewej Zatoka Pucka.

Zestaw SA137-001+wagon+SA137-002 jako pociąg osobowy
do Władysławowa minął chwilę temu bez zatrzymania przystanek
Jastarnia Wczasy.

SU42-521 z pociągiem osobowym z Chojnic na szlaku między
Jastarnią a Juratą. 10.08.2026

SA138-005 z wagonem jako pociąg osobowy z Gdyni na szlaku
między Jastarnią a Juratą

SU42-521 z pociągiem osobowy z Gdyni ruszyła chwilę temu
z Jastarni. 11.08.2026

SA133-021 jako pociąg Arrivy "Latarnik" z Bydgoszczy na szlaku
między Jastarnią a Juratą

SU42-509 z pociągiem osobowym do Chojnic zbliża się do
Jastarni

SA138-004 z wagonem jako pociąg osobowy do Władysławowa
dojeżdża do Jastarni.

W drogę powrotną do Krakowa pojechałem we środę 12 sierpnia. Doświadczenia z punktualnością pociągu na linii helskiej nauczyły mnie żeby nie planować krótkich przesiadek. Wyjechałem po godzinie 9 pociągiem IC „Żeglarz” do Łodzi Fabrycznej i w Gdyni miałem godzinę czekania na pendolino relacji Kołobrzeg – Zakopane. W tę stronę „Żeglarz” ma w Gdyni Głównej ponad 40 minut postoju na zmianę lokomotywy, ale obsługa pociągu wzorowo wszystko wyjaśniła przez nagłośnienie. Przekazali że z uwagi na brak elektryfikacji linii na Hel, w Gdyni Głównej konieczna jest wymiana lokomotywy ze spalinowej na elektryczną. Zaznaczyli również że jak ktoś ma bilet do Sopotu lub Gdańska, może przesiąść się na stojący przy tym samym peronie pociąg IC „Witkacy” do Zakopanego aby nie stać tak długo w Gdyni. Powiedzieli nawet że przez około 20 minut w pociągu nie będą działać gniazdka 😀. Pendolino z Kołobrzegu do Zakopanego nie grzeszy punktualnością i tak też było tego dnia. Już do Gdyni przyjechał z opóźnieniem około 10 minut. Za Warszawą niby trochę nadrobił ale przed Krakowem znów dołożył. Najpierw przytrzymano nas przed Krzeszowicami, potem do Zabierzowa wlekliśmy się za osobówką i jeszcze długo czekaliśmy na wolną krawędź peronową w Krakowie Głównym. Finalnie do Krakowa Głównego przyjechaliśmy 25 minut po planie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz