W
połowie marca portal Turkol rozpoczął kolejny sezon wycieczek kolejowych. To
już piętnasty rok kiedy pociągi turystyczne sygnowane tą marką, dają miłośnikom
kolei możliwość przejazdu liniami w większości nieużywanymi w planowym ruchu
pasażerskim. Pierwsze tegoroczne kursy Turkol uruchomił w okresie od
piątku 14 marca do niedzieli 16 marca w ramach wyprawy Beskidy 2025. Mnie
i Marcina interesował pierwszy dzień, kiedy turystyczne pociągi odwiedziły
niedostępne w ruchu pasażerskim stacje: Dąbrowa Górnicza Towarowa, Będzin
Łagisza, Katowice Kostuchna, Siemianowice Śląskie oraz Trzebinia Siersza. Planową
obsługę trakcyjną miał stanowić zabytkowy elektrowóz EP05-23 „czesio” spółki
PKP Intercity.
W piątek pociąg Turkolu „Hutnik” wyruszył o 7:00 z Częstochowy i na początek kierował się do Łaz, gdzie skręcił na towarową linię do Dąbrowy Górniczej Towarowej, stacji obsługującej Hutę „Katowice”. Planowo miał tam przyjechać na godzinę 8:20. My z Krakowa wyruszyliśmy godzinę wcześniej. Najkrócej byłoby tam jechać przez Olkusz, ale jako że droga krajowa jest tam wciąż w remoncie, wybraliśmy jazdę naokoło przez autostradę A4 i ekspresówkę S1. W Dąbrowie Górniczej Towarowej schodzą się dwie linie kolejowe. Od strony północnej można tu dotrzeć linią nr 154 z Łaz, od południowej zaś linią nr 171 z posterunku Panewnik przez Katowice Muchowiec, Sosnowiec Dańdówkę i Dąbrowę Górniczą Wschodnią. Turkol planowo miał o 8:20 przyjechać z Łaz i po zmianie czoła o 8:41 wyjechać w kierunku Dąbrowy Górniczej Wschodniej. Około godziny 8:10 wpadliśmy na wjazd do Dąbrowy Górniczej Towarowej od strony Łaz i czekamy. Mija 8:20 i słyszymy że coś jedzie od Łaz. Tyle że to nie był Turkol, a traxx Cargounit z węglarkami.
![]() |
E186-930 z węglarkami zmierza do stacji Dąbrowa Górnicza Towarowa od strony Łaz |
Polowanie na pociągi Turkola dają dużo emocji, gdyż rozkład jazdy jest przez nie dość luźno traktowany. Często jeżdżą przed planem a czasami ze znacznym opóźnieniem. Przenieśliśmy się więc na wyjazd w kierunku posterunku Kozioł i Dąbrowy Górniczej Wschodniej. Ruch jak w ulu. Najpierw wyjechał ze stacji Vectron Metransa z kontenerami, a zaraz potem po torze niewłaściwym wjechał kiosk Kolpremu z platformami.
![]() |
6Dg-179 z platformami kieruje się do Dąbrowy Górniczej Towarowej od strony posterunku Kozioł |
Przynajmniej jest co focić, ale Turkola nie widać. Postanowiliśmy więc zapuścić się na stację Dąbrowa Górnicza Towarowa. W międzyczasie sprawdzam grupy kolejowe i z jednej dowiedziałem się, że Turkola nie prowadzi EP05 i nie ma w składzie wagonów w historycznym malowaniu. Jedzie EP07 z dwoma wagonami w firmowych barwach PKP Intercity. Czesio miał awarię przetwornicy a wagony Turkola nie jadą z powodu braku dopuszczenia do wyjazdu za granicę (w sobotę Turkol ma jechać trasą z Czeskiego Cieszyna do Żyliny). Napisałem też do kolegi Artura, który również gonił ten pociąg, aby poratował nas jego lokalizacją. Stacja Dąbrowa Górnicza Towarowa jest bardzo klimatyczna. Położona jest na kompletnym odludziu i zajmuje bardzo duży obszar. Oczywiście obecny ruch nie przystaje do rozmiarów stacji i niektóre grupy torów są nieużywane i zarośnięte. Krążąc po stacji dowiedzieliśmy się dlaczego kiosk Kolpremu z platformami jechał lewym torem od strony posterunku Kozioł. Drugi tor był zajęty przez stojący pod semaforem wjazdowym skład PKP Cargo z ET41-193. Zrobiliśmy mu zdjęcie zza krzaków.
![]() |
ET41-193 czeka na wjazd do Dąbrowy Górniczej Towarowej od strony posterunku Kozioł |
Niedługo potem Artur mi napisał, że Turkol wyjechał z Dąbrowy Górniczej Towarowej 10 minut przed czasem i już jest na stacji Dąbrowa Górnicza Ząbkowice. No to szybko zmieniamy miejscówkę. W dalszej części dnia rozpocznie się jeden z ciekawszych punktów wydarzenia, mianowicie wjazd na niezelektryfikowany odcinek Dąbrowa Górnicza Ząbkowice – Będzin Łagisza. Jest to fragment linii Dąbrowa Górnicza Ząbkowice – Brzeziny Śląskie. Ruch pasażerski funkcjonował tu do roku 1981, a towarowy prowadzony jest do dziś na odcinku Dąbrowa Górnicza Ząbkowice – Będzin Łagisza – Wojkowice. Dalszy odcinek do Brzezin Śląskich został zlikwidowany w 2011 r. Ustaliłem, że jedziemy na miejscówkę na osiedlu Niepiekło w Dąbrowie Górniczej. Przedostaliśmy się tam sprawnie przez centrum miasta i koło wyremontowanego dworca Dąbrowa Górnicza. Na ulicy Robotniczej minęliśmy pozostałości po przejeździe przez tor kolei piaskowej do Kuźnicy Warężyńskiej. Zachowały się ruiny budki dróżnika. Gdy dotarliśmy do Niepiekła, Turkol już manewrował w Będzinie Łagiszy. Dowiedzieliśmy się też, że skład przyciągnęła zielona stonka SM42-741. Tak naprawdę ona jako jedyna tu ratuje honor. Bo resztę składu stanowią dwa wagony oraz lokomotywa EP07 w malowaniu PKP Intercity. Spotkaliśmy tu kolegę, który zaznaczył, że siódemki też warto focić. Przy obecnych zakupach nowych griffinów do końca roku ilostan lokomotyw EP07 może się zmniejszyć nawet do trzydziestu sztuk, a EP09 do siedmiu. Ale kolega dodał też że lokomotywa EP05 planowo mająca prowadzić dziś pociągi Turkola już jest naprawiona i jedzie na podmianę. Po kilku minutach od Będzina Łagiszy nadjechał skład w postaci SM42-741, dwóch wagonów i jadącej na zimno EP07-1010.
![]() |
SM42-741 z pociągiem Turkola "Hutnik" opuściła stację Będzin Łagisza i jest na szlaku do Dąbrowy Górniczej Ząbkowic |
![]() |
Na końcu składu jedzie na zimno EP07-1010 (w tle widać most na Czarnej Przemszy) |
Z Dąbrowy Górniczej Ząbkowice skład uda się do Katowic trasą przez posterunek Dorota i Sosnowiec Dańdówkę. Wprawdzie kursują tędy objazdowe pociągi Kolei Śląskich i PKP Intercity, ale z racji rezerwy czasowej zaglądnęliśmy tam na jedno foto. Jak wyjeżdżaliśmy z Dąbrowy Górniczej sprawdziły się pesymistyczne prognozy pogody. Zaczął padać deszcz, który miał już towarzyszyć do końca dnia. Jechaliśmy przez dzielnicę Sosnowca Zagórze, koło pętli tramwaju linii 15. W Klimontowie odbiliśmy w lewo kierując się kawałek wzdłuż trasy tramwaju linii 27 do Kazimierza. Do szlaku Dorota – Sosnowiec Dańdówka dotarliśmy w rejonie osiedla Juliusz. Po kilku minutach nadjechał turkolowy push-pull.
![]() |
Pociąg Turkola "Hutnik" na szlaku Dorota - Sosnowiec Dańdówka |
W drodze powrotnej zatrzymały nas szlabany przy przystanku Sosnowiec Porąbka obsługiwanym przez pociągi Polregio z kierunku Olkusza. Trafił się EN57-2055 realizujący połączenie z Kozłowa do Sosnowca Głównego.
![]() |
EN57-2055 jako pociąg regio z Kozłowa do Sosnowca Głównego hamuje przed przystankiem Sosnowiec Porąbka |
Pociąg Turkola „Hutnik” niebawem skończy bieg w Katowicach, a skład przejdzie do obsługi pociągu „Maluch”. Pokona on trasę przez Hajduki, Katowice Ligotę, Katowice Kostuchnę i Tychy do Orzesza Jaśkowic i z powrotem przez Mikołów do Katowic. Nas najbardziej interesowały odcinki przez Hajduki i Katowice Kostuchnę do Tych. Dalej do Orzesza Jaśkowic kursują na co dzień składy Intercity w kierunku Czech. W Sosnowcu zmierzaliśmy wzdłuż wyremontowanej linii tramwajowej do Mysłowic. Normalnie kursuje tędy linia 26, ale teraz ze względu na remont w centrum Sosnowca skierowano tu linię 21 która osiąga obecnie rekordową długość około 28 kilometrów (spod Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej przez Będzin i Sosnowiec do Mysłowic). Niestety skrzyżowanie jednopoziomowe z linią kolei piaskowej w Niwce zostało już ostatecznie zlikwidowane. Z Mysłowic krajówką nr 79 sprawnie przedostaliśmy się do Katowic, a stamtąd udaliśmy się do Chorzowa. Pierwsze zdjęcia pociągu Turkola „Maluch” chcieliśmy wykonać w rejonie posterunku odgałęźnego Hajduki. Zbiegają się tu linie łączące trasę Katowice – Gliwice przez Chorzów Batory z linią Katowice Ligota – Gliwice przez Rudę Kochłowice. Turkol przyjedzie tu od strony Katowic przez posterunek Gottwald i uda się dalej przez posterunek Radoszowy w stronę Katowic Ligoty. Pierwotnie planowałem zdjęcia z wiaduktu ulicy Kollmana, ale ostatecznie ulokowaliśmy się przy przejeździe przez ulicę Kurta Adlera z widokiem na charakterystyczne bloki katowickiego Osiedla Tysiąclecia. Niedaleko mieści się zajezdnia tramwajowa Chorzów Batory.
![]() |
EP07-1010 z pociągiem Turkola "Maluch" na szlaku Gottwald - Hajduki. Tor z lewej prowadzi ze stacji Chorzów Batory. |
Już myśleliśmy że więcej nie uda nam się złapać tego pociągu, ale oceniliśmy że uda się jeszcze dorwać go na trasie Katowice Ligota – Katowice Kostuchna – Tychy. To alternatywne połączenie Katowic z Tychami w porównaniu z główną linią przez Katowice Piotrowice, funkcjonowało w planowym ruchu pasażerskim do 1994 r. Udało mi się ją wtedy zaliczyć w drodze do rodziny w Tychach. Pamiętam że pociąg tam się wlókł niemiłosiernie 😅. Kilka lat temu trasa ta została poddana rewitalizacji i wybudowane zostały nowe perony na przystankach pośrednich. Jednakże ze względu na brak przepustowości stacji Katowice, ruch pasażerski wciąż nie został tu przywrócony. Uznałem, że największe szanse na dogonienie pociągu mieliśmy przed posterunkiem Mąkołowiec. Obrzeżami Katowic dojechaliśmy do osiedla Zarzecze, a interesującą nas trasę osiągnęliśmy w okolicach oczyszczalni przy ulicy Zaopustej. Pogodę mieliśmy podłą, ale przynajmniej udało się uwiecznić efekt zgarniania pantografem wody z sieci trakcyjnej.
![]() |
Pociąg Turkola "Maluch" na szlaku Katowice Kostuchna - Mąkołowiec |
Przez kolejne 2,5 godziny Turkol będzie kursował trasami z planowym ruchem pasażerskim, toteż zrobiliśmy sobie przerwę na zdjęcia tramwajów. Interesowały nas wagony typu Pt sprowadzone kilka lat temu jako używane z Frankfurtu nad Menem. Niebawem mają zakończyć one służbę w Tramwajach Śląskich. Największa szansa spotkania ich jest na linii 2 łączącej Bytom z Zabrzem i zajezdnią Gliwice. W związku z tym Marcin ogłosił że jedziemy robić dwójki 😛. Wróciliśmy do Chorzowa, skąd przez Rudę Śląską Chebzie dotarliśmy na trasę linii 2 w Bytomiu Szombierkach. Przejechaliśmy jej fragment do Zabrza Biskupic spotykając dwa wagony Pt oraz skład stopiątek, wszystko po modernizacjach. Jednego Pt pogoniliśmy robiąc mu zdjęcia w trzech miejscach.
![]() |
Zmodernizowany wagon Pt #900 na ulicy Zabrzańskiej w Bytomiu Bobrku |
![]() |
Ten sam wagon zbliża się do pętli w Zabrzu Biskupicach |
![]() |
A to już ulica Bytomska w Zabrzu Biskupicach |
![]() |
Skład 105Na #647+648 na ulicy Zabrzańskiej w Bytomiu Szombierkach |
Gdy wybiła godzina 14 ruszyliśmy przeciąć drogę Turkolowi. Lokomotywa EP05-23 jest już w Katowicach i podjęła pociąg „Górnik” o trasie okrężnej do Katowic przez Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Chorzów Stary, Bytom, Zabrze Maciejów, Zabrze Makoszowy i Rudę Kochłowice. Mieliśmy plany przeciąć mu drogę na nieczynnym w ruchu pasażerskim szlaku Siemianowice Śląskie – Chorzów Stary. Dotarcie tam nie było taką prostą sprawą. Trudne warunki pogodowe w połączeniu z piątkowym popołudniem równa się potężne korki na mieście. Najtrudniej było przebić się przez ulicę Katowicką w Chorzowie. Krążyliśmy lokalnymi uliczkami byle ominąć korki na głównych ulicach. Jakby tego było mało okazało się, że zamknięty jest przejazd pod stacją Chorzów Stary w ciągu ulicy Legnickiej. Stację przekroczyliśmy ulicą Nową, która w drugą stronę stała w jednym wielkim korku. Jechaliśmy wzdłuż płotu dawnego Konstalu, producenta tramwajów z czasów PRL. Obecnie są tu zakłady Alstom, gdzie montowane są kolejowe zespoły trakcyjne Coradia. Na styk dotarliśmy na wjazd do Chorzowa Starego od strony Siemianowic Śląskich i czekamy na Turkola. Warunki pogodowe wyjątkowo trudne, padał deszcz ze śniegiem. Po 10 minutach bezowocnego wrastania w ziemię, napisałem znów do Artura zapytanie gdzie jest Turkol. Odpisał że wyjechał właśnie z Mysłowic opóźniony 40 minut. Z jednej strony dobrze że nam nie zwiał, ale z drugiej strony w takim tempie Trzebinię Sierszę osiągnie już po ciemku. Korzystając z rezerwy czasowej przenieśliśmy się do Siemianowic Śląskich na przejazd w ulicy Marcina Watoły. Siemianowice Śląskie są drugim co do wielkości miastem w Polsce bez pociągów pasażerskich (po Jastrzębiu-Zdroju). Pociągi pasażerskie przestały je obsługiwać już w 1968 r. Jednak tu nie myśli się o powrocie ruchu osobowego. Przecinająca miasto linia kolejowa Mysłowice – Chorzów Stary biegnie w relacji nie przystającej do potoków podróży większości mieszkańców miasta. Parę minut po godzinie 15 przez Siemianowice Śląskie przemknął czesio z pociągiem Turkola „Górnik”.
![]() |
EP05-23 z pociągiem Turkola "Górnik" na szlaku Siemianowice Śląskie - Chorzów Stary |
Próbowaliśmy mu później przeciąć jeszcze raz drogę w okolicach Rudy Kochłowic, ale pogoda i korki spowodowały że odpuściliśmy. Podjęliśmy decyzję, że ciśniemy już do Trzebini Sierszy. O godzinie 16:10 z Katowic planowo ma wyruszyć pociąg Turkola „Karlik” do Trzebini Sierszy. Tam ma jechać najkrótszą trasą a z powrotem do Katowic „opłotkami” przez grupę towarową stacji Jaworzno Szczakowa oraz od Mysłowic przez Katowice Muchowiec i Katowice Ligotę do stacji Katowice. Wyjazd na autostradę A4 z Katowic w kierunku Krakowa stał w korku i nie było go za bardzo jak ominąć. Sytuacja poprawiła się dopiero za bramkami w Brzęczkowicach, ale przed Chrzanowem znów zaczęło się korkować. Na szczęście my zaraz odbiliśmy na węźle Balin i przez Luszowice dotarliśmy do Sierszy. Trzebinia Siersza to końcowa stacja pięciokilometrowej linii z Trzebini. Jej głównym zadaniem była obsługa Kopalni Węgla Kamiennego „Siersza”. Ze stacji wychodzą też bocznice do Elektrowni Siersza i cementowni „Górka”. Ponadto na szlaku Trzebinia – Trzebinia Siersza jest posterunek odgałęźny Trzebionka obsługujący zakład górniczy o tej samej nazwie, a na szlaku do elektrowni na posterunku Trętowiec było połączenie z linią kolei piaskowej do Szczakowej Południe. W 2000 roku zlikwidowana została kopalnia „Siersza” (wtedy też do Trzebini Sierszy przestały docierać pociągi osobowe), a dekadę później rozebrano linię kolei piaskowej Trętowiec – Szczakowa Południe. Największy ruch obecnie jest do Elektrowni Siersza, ale z krótkotrwałą perspektywą gdyż zakład ma być wygaszany. Pozostanie tylko ruch do cementowni „Górka” i zakładu „Trzebionka”. Na stację Trzebinia Siersza wpadliśmy już w momencie jak czesio wyjeżdżał w drogę powrotną do Trzebini. W parszywym parametrze wykonaliśmy desperackie ujęcia 😂.
![]() |
Pociąg Turkola "Karlik" do Katowic opuszcza stację Trzebinia Siersza |
Potem delektując się brakiem presji czasu zjeździliśmy trochę okolice. Są to dla
nas sentymentalne rejony. W latach 2005-2007 często tu jeździliśmy na
fotki. Zajechaliśmy m.in. w okolice ruin posterunku Trętowiec oraz pod Elektrownię
Siersza. Te okolice były w ostatnim czasie bardzo medialne za sprawą
często pojawiających się zapadlisk gruntu. Na bocznicy elektrowni nie
zastaliśmy żadnych wagonów, ale widać że bocznica jest utrzymywana i składy
jeszcze tu zaglądają. Opady deszczu bardzo się wzmogły, więc podjęliśmy decyzję
o powrocie do Krakowa. Ogólnie początek tegorocznego sezonu Turkolu zaczął
się wyjątkowo pechowo. Lokomotywa EP05 oprócz tego, że doznała awarię w piątek,
to jeszcze w sobotę w Wiśle potargała sieć trakcyjną. Miejmy nadzieję że
pierwsze tegoroczne koty za płoty i kolejne wyprawy odbędą się już bez przygód.