Od
14 czerwca 2026 r. czynna sieć kolejowa w Małopolsce powiększyła się o kolejne
9 kilometrów. Postępująca modernizacja linii Chabówka – Nowy Sącz
stopniowo daje kolejne efekty. Po otwarciu odcinka od Chabówki do stacji Rabka
Zaryte w grudniu 2025 r. pół roku później udostępniony został pierwszy szlak od
strony Nowego Sącza, do stacji Marcinkowice z przystankami pośrednimi Nowy Sącz
Miasto i Nowy Sącz Chełmiec. Od zmiany rozkładu jazdy w dniu 14 czerwca ruszyło
14 par pociągów wahadłowej relacji Nowy Sącz – Marcinkowice – Nowy Sącz, z
których 9 par kursuje codziennie a 5 w dni robocze.
Czwartego dnia kursowania pociągów do Marcinkowic w środę 17 czerwca wybrałem się przejechać tą trasą i porobić fotki. Wyruszyłem z Krakowa o w pół do szóstej przyspieszoną „Jaworzyną” do Krynicy (EN71-010). Przed Nowym Sączem minąłem dwa Impulsy na jazdach próbnych, jednego z SKM Trójmiasto, drugiego z Kolei Śląskich. Po trzech godzinach jazdy z Krakowa przesiadłem się na wahadełko do Marcinkowic obsługiwane krótkim Acatusem EN99-002. Nie spodziewałem się mega frekwencji na tak krótkiej relacji, zwłaszcza że do Marcinkowic dociera też MPK Nowy Sącz. Oprócz mnie jechał jeszcze jeden pasażer. Odcinek do przystanku Nowy Sącz Miasto jest mało fotogeniczny. Na przejazdach drogowych powstawiane są ograniczenia prędkości do 20 km/h, chociaż z tego co widziałem sygnalizacja działała. Może to zabezpieczenie przed nieostrożnymi kierowcami, żeby mieli czas się przyzwyczaić do pociągów. Odcinkiem Nowy Sącz Miasto – Nowy Sącz Chełmiec miałem okazję wcześniej przejechać się w 2018 r., kiedy kursował tędy pociąg wahadłowy zastępujący zamknięty sąsiedni most drogowy. Przejazd drogowy przez ulicę Krakowską został zastąpiony wiaduktem kolejowym. Dalszy odcinek do Marcinkowic jest malowniczy, zwłaszcza odcinek jak tor idzie brzegiem Dunajca u podnóża skarpy na wysokości wsi Rdziostów.
![]() |
| EN99-002 jako pociąg osobowy z Nowego Sącza skończył bieg w Marcinkowicach |
W Marcinkowicach Acatus ma niecałą godzinę postoju. Przez ten czas udałem się na pierwszą upatrzoną miejscówkę, czyli górkę z małym cmentarzykiem. Jest stąd dobry widok na stację i Górę Białowodzką, na stoku której działa kamieniołom w Klęczanach. Prognozy pogody na ten dzień zapowiadały słońce z niewielkim zachmurzeniem. W praktyce zachmurzenie było duże z małymi tylko przejaśnieniami. Co jakiś czas przechodziły też przelotne deszcze i burze. Tu w Marcinkowicach i Rdziostowie akurat nie było tak źle. W Nowym Sączu co chwilę widziałem że leje i grzmi.
![]() |
| Pociąg do Nowego Sącza opuszcza stację Marcinkowice |
Po sfotografowaniu Acatusa opuszczającego stację, przeniosłem się do zabudowań Rdziostowa zlokalizowanych nad Dunajcem przy torze kolejowym. Kolejny pociąg od Nowego Sącza upolowałem na tle rzeki. Nawet dobrze że słońce było za chmurami, bo o tej porze świeciłoby pod niekorzystnym kątem.
| Jednostka z Nowego Sącza do Marcinkowic na tle Dunajca w Rdziostowie |
Na powrotny kurs przeniosłem się na przejazd kawałek w stronę Marcinkowic. Fotki wykonałem na tle zlokalizowanej na drugim brzegu Dunajca w Dąbrowie rezydencji braci Koral, sądeckich milionerów którzy zbili fortunę na produkcji lodów.
![]() |
| Skład z Marcinkowic na tle rezydencji braci Koral z Dąbrowie |
Ten przysiółek Rdziostowa jest najbardziej fotogenicznym miejscem na całym szlaku Marcinkowice – Nowy Sącz, dlatego zostałem tu na kolejne dwie pary kursów. Przy następnym kursie od Nowego Sącza wyszło nawet słońce.
![]() |
| Pociąg do Marcinkowic mija Rdziostów |
Na powrotnym kursie od Marcinkowic już tyle szczęścia nie było. Słońce już wychodziło i zdążyło oświetlić górki w tle, ale pociąg był jeszcze w cieniu.
![]() |
| Powrotny kurs z Marcinkowic w Rdziostowie |
Następnemu pociągowi wyszedłem na spotkanie kawałek w kierunku Nowego Sącza. Droga asfaltowa odbiła do góry w stronę cmentarza, ale da się dalej iść wzdłuż toru gdyż teren był rozjeżdżony przez pojazdy budowy. Po kilkuset metrach znalazłem dobrą miejscówkę ze skarpy z widokiem na Beskid Sądecki. Tu też by było centralnie pod słońce, więc dobrze że było zachmurzenie.
| Jednostka do Marcinkowic opuszcza granice Nowego Sącza |
Potem miałem ostatnią dłuższą przerwę między pociągami. Dalej zaczną się godziny szczytu i Acatus będzie jeździł z krótkimi przerwami. Na powrotny kurs z Marcinkowic znalazłem jeszcze jeden motyw ze skarpy w Rdziostowie z widokiem na położoną na drugim brzegu Dunajca wieś Wielogłowy i hale Wiśniowskiego, kolejnego sądeckiego milionera. Ten z kolei dorobił się na produkcji bram. Przed odjazdem pociągu z Marcinkowic przeszła intensywna ulewa. W momencie przejazdu Acatusa już się rozpogadzało i zaczynało przebijać się słońce. Wyszło ono w pełni jednak dopiero tuż po przejeździe składu. Tak więc jakby rozkład był ułożony tak że pociąg by wyjeżdżał z Marcinkowic minutę-dwie później, to miałbym tego dnia więcej zdjęć ze słońcem 😅.
![]() |
| Skład do Nowego Sącza na tle hal Wiśniowskiego w Wielogłowach |
W dalszej części dnia Acatus będzie jeździł w kółko i przerwy między kursami będą nie dłuższe niż pół godziny. Kolejnymi miejscówkami jakie miałem upatrzone były przejazd w ulicy Jagodowej i wiadukt północnej obwodnicy Nowego Sącza. Wzdłuż toru dystans do tego miejsca wynosi niecałe 2 kilometry. Nie chcąc jednak ugrzęznąć w błocie powstałym po niedawnej ulewie, wolałem pójść bezpiecznie wzdłuż głównej drogi Marcinkowice – Chełmiec. Na pociąg od Nowego Sącza zdążyłem na styk na przejazd w ulicy Jagodowej.
![]() |
| Pociąg do Marcinkowic minął przejazd w ulicy Jagodowej w Nowym Sączu |
Kurs powrotny z Marcinkowic ustrzeliłem zaś z wiaduktu północnej obwodnicy.
![]() |
| Skład do Nowego Sącza przejechał chwilę temu pod wiaduktem północnej obwodnicy miasta. |
Miałem w planach wykonanie zdjęć jeszcze jednej pary kursów, w okolicy mostu na Dunajcu. Na spokojnie zdążyłem popełnić fotkę pociągu od Nowego Sącza pokonującego most.
![]() |
| Pociąg relacji Nowy Sącz - Marcinkowice pokonuje most na Dunajcu między przystankami Nowy Sącz Miasto i Nowy Sącz Chełmiec |
Na koniec chciałem uwiecznić pociąg z Marcinkowic z boiskiem szkolnym przed przystankiem Nowy Sącz Miasto. Najkrócej by było dostać się tam przez most kolejowy. Widziałem nawet jak jeden gość przejechał tędy na rowerze. Miałem jednak wrażenie że zrobił to na nielegalu i wolałem przejść kulturalnie naokoło przez most drogowy, koło zamku i przez rynek. Zdążyłem na styk i co ciekawe przy ostatnim na dziś zdjęciu w końcu słońce ładnie współpracowało.
![]() |
| Skład z Marcinkowic do Nowego Sącza hamuje przed przystankiem Nowy Sącz Miasto. |
To jednak nie był koniec na dziś jeżeli chodzi o deszcze. Jak
szedłem do centrum na obiad przeszła kolejna i to solidna ulewa. Następna zaś dopadła
mnie jak po obiedzie szedłem na dworzec 😅. Dopiero jak wracałem autobusem do
Krakowa była już cały czas słoneczna pogoda. Dobrze że kolejne odcinki linii
Chabówka – Nowy Sącz są oddawane do ruchu. Mimo krótkiej relacji z Nowego Sącza
do Marcinkowic, każdym zaobserwowanym kursem ktoś jechał. W marcu przyszłego
roku PLK zapowiada otwarcie odcinka do Męciny. Mam nadzieję że termin ten
zostanie dotrzymany i kolej stopniowo będzie pozyskiwać nowych klientów.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz