W tegoroczny weekend poprzedzający Dzień Kolejarza, Turkol we
współpracy z przewoźnikiem SKPL uruchomił pociągi turystyczne w ramach
projektu „Katarzynki”. Historyczny skład można było spotkać w rejonie Poznania
i Krakowa. W sobotę wykonał on dwa kursy okrężne w węźle poznańskim po czym
przyjechał do Krakowa. W niedzielę zaś wykonał dwa kursy okrężne w węźle
krakowskim i wrócił do Poznania. Tym razem pociągi prowadził jeden z niewielu
już czynnych elektrowozów typu 3E, na PKP znanych pod oznaczeniem serii ET21.
Wizyta Turkola w Krakowie zbiegła się z pierwszymi dużymi opadami śniegu w
tym sezonie, dzięki czemu moje fotografowanie tego pociągu było jednoczesnym
powitaniem zimy.
Niedzielny rozkład jazdy Turkola prezentował się
tak, że o godzinie 11:36 wyruszał w pierwsze kółko z Krakowa Głównego
przez Kraków Batowice, Kraków Nową Hutę i Kraków Bieżanów do Krakowa
Głównego, a następnie o godzinie 13:00 robił drugie nieco większe kółko przez
Kraków Mydlniki do Krakowa Batowic i dalej tak jak na pierwszym okrążeniu.
Potem przed godziną 15 skład ruszał w drogę do Tarnowskich Gór i Poznania. Na
pierwszym okrążeniu jedynym odcinkiem nieużywanym w ruchu pasażerskim była
łącznica w Podłężu. Drugie okrążenie było ciekawsze, bo umożliwiało zaliczenie
szlaku Kraków Mydlniki – Kraków Batowice używanego wyłącznie w ruchu towarowym.
Oszacowałem, że poruszając się komunikacją miejską uda mi się ten pociąg
sfotografować w trzech miejscach. Pierwszy kurs planowałem uwiecznić w
okolicach przystanku Kraków Przylasek, dojeżdżając tam jadącą kilkanaście minut
przed nim osobówką relacji Kraków Główny – Podłęże. Jednak piękna zimowa aura w
niedzielę rano skłoniła mnie żeby zebrać się szybciej i pojechać jeszcze wcześniejszym
regio wyjeżdżającym z Głównego o 10:12. Mijamy bez zatrzymania totalnie
rozkopaną stację Kraków Batowice, a za posterunkiem Dłubnia przejeżdżamy pod budowaną
plątaniną wiaduktów węzła drogi ekspresowej S7. Wysiadłem na przystanku Kraków
Przylasek, skąd udałem się polami w kierunku Kościelnik. Śniegu nasypało tak
dużo, że nie widać gdzie jest miedza, a gdzie pole 😅. Jako pierwsza pojechała
jednostka którą tu przyjechałem, wykonująca kurs powrotny z Podłęża.
Kilka
minut później w drugą stronę przemknął skład kontenerowy PCC Intermodal prowadzony
Gamą 111Eo-006.
Brnąc w śniegu po kostki dotarłem bliżej wiaduktu nad
ulicą Drożyską, skąd był widok w obie strony. Przed godziną 12 miało jechać
kolejne regio do Podłęża, a zaraz za nim Turkol. Po cichu jednak liczyłem że
jeszcze trafi się jakiś towarek. Gdy do planowego przyjazdu osobówki zostało
kilka minut przeniosłem się na miejscówkę z widokiem na szlak od Kościelnik. I
w tym momencie słyszę że coś jedzie od Podłęża 😅. No to sprint na poprzednią
miejscówkę i upolowałem kolejny skład kontenerowy PCC Intermodal, tym razem
z Traxxem.
Skoro mam złapanego towara z tego kierunku, zacząłem poważnie
myśleć czy po sfoceniu osobówki nie cofnąć się z powrotem bliżej Przylasku.
Niestety osobówka spóźniła się kilka minut, przez co zmiana miejscówki na
Turkola stała się ryzykowna.
Ale i tak ze zdjęć jestem zadowolony. Co ciekawe Turkol jechał po lewym torze. Ciekawe czy zaskoczył jakiś focistów, co chcieli robić fotki blisko torów 😂. Skład pociagu był dość osobliwy i trudno go nazwać historycznym. Niebieski sputnik
SKPL, za nim dwa wagony rzeczywiście w historycznym malowaniu, czerwona jedynka
i Wars. Potem jedynka ex Deutshe Bahn i dwie jedynki we współczesnych barwach PKP
Intercity. Zawsze to jakaś ciekawostka, a czynny sputnik zawsze w cenie J.
![]() |
| 3E-100-030 z pociągiem Turkola "Lajkonik" relacji okrężnej Kraków Główny - Kraków Nowa Huta - Kraków Bieżanów - Kraków Główny na szlaku przed przystankiem Kraków Przylasek |
Ta konkretna lokomotywa wyprodukowana została w roku 1961 i karierę
rozpoczynała na kolejach piaskowych Górnego Śląska. Następnie jeździła pod
banderą PCC Rail i DB Cargo by trafić do SKPL. Często można ją spotkać jak transportuje
lokomotywy i zespoły trakcyjne przeznaczone do złomowania. Co ciekawe
tabor który ten sputnik wywozi na złom jest nierzadko młodszy od niego 😂.
Teraz mam niespełna 2 godziny aby przemieścić się na szlak Kraków Mydlniki –
Kraków Batowice. Doszedłem na ulicę Drożyską, skąd miałem autobus 161 do Pleszowa
wjeżdżający kieszeniowo do Ruszczy. Przyjechał mały Solaris i aż do cmentarza w
Ruszczy byłem jedynym pasażerem. W Pleszowie przesiadłem się do tramwaju linii
21 a pod Kombinatem do autobusu 172. Po drodze mijałem dużo pięknie ośnieżonych
drzew i kusiło aby pofotografować z nimi tramwaje lub autobusy. Niestety dziś to
nie wchodziło w grę, musiałem zdążyć na sputnika 😁. Planowo z Mydlnik ma on
wyjechać o 13:53. Pierwotnie planowałem wysiąść z autobusu na przystanku
Mehoffera i przejść 700 metrów pieszo w okolice przejazdu w ulicy
Władysława Łokietka. Jednak na wysokości Krowodrzy Górki zauważyłem że jest
godzina 13:50 i zacząłem czuć że mam nóż na gardle. Obawiając się, że sputnik
mi zwieje wysiadłem i postanowiłem dostać się do torów przez Trasę Wolbromską i
ulicę Rybałtowską. Na wszelki wypadek udałem się tam świńskim truchtem i
dobrze, bo zdążyłem dosłownie w ostatniej chwili 😅. Jak dostałem się do torów,
sputnik już trąbił przed przejazdem na Łokietka.
![]() |
| 3E-100-030 z pociągiem Turkola "Obwarzanek" relacji okrężnej Kraków Główny - Kraków Mydlniki - Kraków Nowa Huta - Kraków Bieżanów - Kraków Główny na szlaku Kraków Mydlniki - Kraków Batowice |
Martwi mnie stopień
zakrzaczenia tego odcinka. Niegdyś było to moje ulubione miejsce do
fotografowania pociągów na tym szlaku. Obecnie jest on tak zarośnięty, że
miejsc gdzie da się sfotografować pociąg zostało bardzo niewiele L. No to najważniejsze cele tego dnia zrealizowałem. Jeszcze na koniec chciałem
upolować sputnika jak już opuszcza Kraków, na wyjeździe ze stacji Kraków
Mydlniki. Doszedłem na przystanek Mehoffera skąd udałem się autobusem 172 do
Bronowic Małych, gdzie wsiadłem w 164 do Mydlnik. Ulokowałem się na niedawno
wyasfaltowanej drodze biegnącej po północnej stronie torów od stacji Kraków
Mydlniki w kierunku przystanku Kraków Mydlniki Wapiennik. Odkąd pamiętam była
tu spokojna okolica, a tego dnia przeżywała ona oblężenie przez saneczkarzy
zjeżdżających z pobliskich górek. Mniej więcej w tym samym czasie co
sputnik ma jechać od Krakowa, w drugą stronę powinien zdążać pociąg prywatnej
czeskiej spółki Regio Jet, która stopniowo rozpoczyna obsługę krajowych tras w
Polsce. Ustawiłem się na miejscówce z widokiem na szlak od Krakowa, ale w razie
czego miałem na oku semafory wjazdowe od Zabierzowa. Jakby został podany wjazd,
to zmienię lokalizację. Niestety wjazd dla Regio Jeta został podany w ostatniej
chwili i nie zdążyłem się odpowiednio ustawić 😅 No trudno, nie można mieć
wszystkiego. Za to w momencie gdy miał jechać sputnik, nadjechał towar
Kolpremu z Gamą i siódemką.
![]() |
| 111Ed-042+EU07-144 spółki Kolprem ze składem towarowym opuszczają stację Kraków Mydlniki szlakiem do Zabierzowa |
Nie ucieszyło mnie to zbytnio, bo zaczynało się już
ściemniać. Ustaliłem że jak Turkol nie zjawi się w ciągu kwadransa
akademickiego, to wracam do domu. Na szczęście po 10 minutach pojechał i
udało się go uwiecznić na hardkorowym parametrze.
![]() |
| 3E-100-030 z pociągiem Turkola "Kier" relacji Kraków Główny - Poznań Główny opuszcza stację Kraków Mydlniki |
Teraz mogłem już z czystym
sumieniem wracać do domu J.







